
Joanna Wiśniewska
Menedżer ds. marketingu i PR
j.wisniewska@avallon.pl
Hagen PR
Wojciech Dziewit
wojtek@hagen.pl
Czy pandemia zmieniła podejście firm do procesów zakupowych? Co się zmieniło?
Działamy na rynku od 20 lat, byliśmy już świadkami kryzysów. Przechodziliśmy różne fazy rozwoju gospodarczego i każdorazowo obserwujemy pewne powtarzające się trendy w zachowaniach obecnych czy potencjalnych klientów. Pandemia z pewnością będzie zmieniać podejscie do transformacji cyfrowej i przyspieszać wiele decyzji orientując się się na nowoczesne narzedzia i internet. Patrząc podręcznikowo, w takie usługi jak nasze –optymalizujące procesy – powinno się inwestować na spokojnie, wtedy kiedy dysponuje się odpowiednimi środkami, najlepiej jeśli się nie działa pod presją czasu. Widzimy jednak, że kiedy rozpoczyna się szaleństwo kryzysu, np. w takim czasie jakie mamy od marca w związku z pandemią, wiele firm działa nieco zbyt impulsywnie. Częściej podejmują decyzje, które są trafne i rozwiązują bolączki ale raczej krótkoterminowo. Widzimy to też przy komunikowaniu potrzeb klientów – one są mocno tymczasowe, rozwiązujące ich problemy tu i teraz. Natomiast kiedy odnosimy się do historii, do tego, jak firmy zachowywały się w momencie, kiedy wychodziły z kryzysu, to wtedy racjonalizował się sposób patrzenia na te usługi, czy na „uzbrajanie się” w kolejne narzędzia elektroniczne. Wiele firm nagle zaczęło podejmować temat transformacji cyfrowej, a na to trzeba być bardzo dobrze przygotowanym. Teraz odnotowujemy bardzo duże zainteresowanie naszą ofertą, zarówno w obszarze usprawnień zakupów jak i poszukiwania rozwiazań w obszarze finansowym (automatyzacje rozliczeń, elektroniczna komunikacja z dostawcami). Liczba zapytań ofertowych o nasze usługi rośnie znacząco, natomiast na tempo ich konsumpcji na pewno wpływ będzie miała sytuacja pandemii w najbliższych kwartałach.
Jak to wygląda w długoterminowej perspektywie?
Widzimy, że podnosi się ranga procesów automatyzacji i digitalizacji. To są wszystko obszary, w których my jako firma jesteśmy obecni. Nasze narzędzia zakupowe umożliwiają właśnie przejście na gospodarkę w 100 proc. paperless. Przejawia się to również w konstrukcji naszej gamy produktów – oferujemy firmom przejście na narzędzia i procesy zelektronizowane. Zapewniamy im optymalizację procesów zamówieniowych, rozliczeniowych, fakturowych, zakupowych. Chodzi tu w zasadzie o cały proces – począwszy od planowania zakupów, ogłoszenia zapytań, aukcji do dostawców, ich wybór, podpisanie umowy, dokonywanie zamówień, a następnie wysyłanie tych zamówień do dostawców, wreszcie ich odbiór i wystawienie faktury – my to wszystko dajemy w jednym elektronicznym narzędziu. Potrafi ono obsługiwać więc wiele różnych zadań w organizacjach wspierając systemy ERP.
Dlaczego firmy chcą korzystać z tego typu platformy? Jakie konkretnie przynosi to korzyści?
Firmy korzystają z tego typu platform w zasadzie z dwóch głównych powodów, szybkich efektów uzyskiwania korzysci finansowych oraz automatyzacji procesów. Narzedzia jakie oferujemy znane są na rynku od ponad 20 lat. W zasadzie od początku, czyli od niemal 20 już lat dostepne są w zasadzie te same funkcjonalności. Chodzi tu więc raczej o gotowość rynku do ich konsumpcji. A ten potencjał jest, ponieważ w dalszym ciągu wiele firm nie przestawiło się na elektroniczny obieg, co również stało się bardziej widoczne w czasie pandemii. Nagły wzrost zainteresowania takimi rozwiązaniami jak podpis elektroniczny, cyfrowy obieg dokumentów, czy automatyzacja usług finansowych jest obecnie bardzo widoczny. Oprócz samej platformy, jesteśmy również bardzo zaawansowani w budowie supplier cloud – chmury dostawców, którą możemy zaoferować w zasadzie każdej firmie, proponując komunikację z dostawcami w łatwej, internetowej formie. Co więcej, w ramach tej chmury oferujemy cały szereg dodatkowych usług, takich jak e – podpis, OCR, czyli rozpoznawanie obrazu z faktur czy innych dokumentów, a także usługi finansowe.
O jakie usługi finansowe chodzi?
Jesteśmy w tej chwili, we współpracy z firmą Faktoria, w fazie wdrażania produktu umożliwiającego naszym klientom skorzystanie min z elektronicznego faktoringu. Wiele korporacji, w tym również tych spoza Polski, posiada bardzo długie terminy płatności w ramach swoich standardów korporacyjnych dla swoich dostawców, do których wysyła zamówienia o niekoniecznie wysokich wolumenach – to są czasem bardzo duże ilości zamówień niskocennych, np. o wartości od 2 tys. do 10 tys. zł, z terminami płatności np. 90 lub 120‑dniowymi. W takich przypadkach sami kupujący pytają nas, czy mamy usługę faktoringową, którą mogliby podpiąć, aby skrócić swoim dostawcom czas oczekiwania na zapłatę, tak żeby oni, spełniali wymogi korporacyjne, a ich kontrahenci, za drobną opłatą mogli już te pieniądze dostać, nawet po kilku dniach. Jeśli chodzi o podnoszenie tempa obiegu pieniądza dla firm bazujących na dużych wolumenach niskich kwot, to przyspieszenie jest tu kwestią krytyczną. Wchodzimy zatem w tej chwili w przestrzeń nowoczesnych usług, także wtedy, gdy dostawca potrzebuje finansowania.
Czy widać jakiś konkretny trend na samej platformie Marketplanet w ostatnich miesiącach?
Na pewno dobrze widoczny jest wzrost zapytań o dostęp do bazy dostawców. To ma też związek z tym, że trochę został przewartościowany dotychczasowy system współpracy z dostawcami. Organizacje szukają alternatyw, aby zwiększać poziom bezpieczeństwa. Dzięki umowom z wieloma dostawcami mają większą pewność, że zamówienia będą realizowane na czas, że zamawiane towary zostaną wyprodukowane i dostarczone w terminie. Kryzys związany z COVID podnosi niestety mocno ryzyko transakcyjne i firmy bardzo świadomie zaczęły wchodzić w procesy poszukiwania nowych źródeł dostaw. I jest to może nawet większa wartość, niż poszukiwanie maksymalnie niskiej ceny. Drugi trend to ciągłe zamienianie tych analogowych relacji między kupującymi a dostawcami na formułę elektroniczną własnie z wykorzystaniem chmury dostawców.
Na czym konkretnie polega wsparcie udzielane kupującym i dostawcom na platformie? W jaki sposób platforma łączy potrzeby i wymagania obu stron transakcji?
To zależy od skali działalności kupującego. Mamy w tej chwili grupę klientów bardzo duzych– np. Grupa Kapitałowa PGE, mBank, Orange, Grupa Tauron, NBP, Veolia – to duże struktury, które wypracowały ze swoimi dostawcami model, w którym nie ma innej metody składania ofert niż ścieżka elektroniczna. To jest bardzo ważna rzecz, która wydarzyła się na przełomie ostatnich kilku lat. Dostawcy nauczyli się sprzedawać online i to nie tylko na platformach typu Allegro, czy pojawiać się w porównywarkach cenowych. Muszą zatroszczyć się bezpośrednio o dostęp do dużych organizacji, bo te duże firmy elektronizują sobie masowo zakupy wdrażajac własne narzedzia. Oprócz tego, że przenosimy proces do strefy elektronicznej, to z tego powodu dostawca otrzymuje jeszcze cały łańcuch korzyści – dostanie zamówienie elektroniczne i w ten sam sposób ustali sposób realizacji tej transakcji, nie tylko w procesie zakupowym, ale i rozliczeniowym. Temu dużemu podmiotowi jest równocześnie znacznie łatwiej później taką e – fakturę dystrybuować czy rozliczyć. Jak wspominałem, trzeba tu pamiętać o skali – duża firma może mieć np. ponad 20 tys. aktywnych dostawców. W takim przypadku znacznie łatwiej jest im obsługiwać te wszystkie procesy w jednym kanale elektronicznym, a później rozesłać np. 40 tys. zamówień miesiecznie i otrzymać taką samą liczbę faktur. Z kolei dla małych kupujących wartością jest dostęp do znaczącej liczby dostawców i możliwość negocjowania cen, dzięki czemu zakupy robią taniej i efektywniej.
Jakiego typu rozwiązania IT zyskują w tym obszarze na popularności? Czy widać jakiś wyraźny trend?
Z perspektywy 20 lat technologia stała się dość powszechna i łatwo dostępna. Nasze doświadczenia z klientami i z produktem pokazują, że najistotniejsza jest potrzeba klienta i odpowiadanie na nią. Ważna jest wizja tego co klient chce dzięki tym narzedziom osiągnąć. Technologia musi być skalowalna, tak żebyśmy uruchamiajac nasze produkty mogli skalować je, jeśli chodzi o liczbę uzytkowników, transakcji, dostawców. Co niezmiernie istotne, technologia musi być bezpieczna, ponieważ w procesach planistycznych, przetargowych i transakcyjnych pracujemy z poufnymi danymi klienta. W przypadku wątku technologicznego ogromnie wazny jest interfejs uzytkownika i oczywiście możliwość pracy na urzadzeniach mobilnych.
A jak będzie wyglądał dalszy rozwój spółki?
W obszarze klientów największych, których nazwy już przytaczałem nadal będziemy pomagać optymalizować procesy, dostarczać nowe moduły, aplikacje itp. Dysponujemy dziś bardzo zaawansowanym oprogramowaniem do wsparcia procesów P2P (purchase to pay). Konsekwentnie dążylismy do pokrycia całego procesu P2P narzedziami elektronicznymi. Natomiast największe zmiany w strategii spółki polegają na przenoszeniu oferty produktowej do chmury. Przeszliśmy już transformację całej organizacji z modelu projektowego na produktowy w formule abonamentowej. Stworzyliśmy „customer journey” charakterystyczne dla naszych klientów oraz dla naszych produktów. Oferta chmurowa sprzedawana jest właśnie w abonamencie i pod to ustawiliśmy wszystkie mechanizmy związane z nowoczesnym marketingiem i rozwiązaniami wspierajacymi sprzedaż, np.systemy CRM i call center. Bardzo ważne miejsce w naszej strategii zajmuje kwestia rozbudowy supplier cloud – czyli przestrzeni w której mamy ok. 70 tys. firm, aktywnie współpracujących każdego dnia z naszymi kupującymi. Pozwala nam to, w oparciu o API, w łatwy sposób dokładać usługi zewnętrze, jak wspomniany już OCR, usługi finansowe, czy e‑podpis.
Jak istotną cześć biznesu spółki stanowią zamówienia publiczne? Na czym polega charakterystyka tego segmentu Waszej działalności?
Obszar zamówień publicznych jest dla nas bardzo istotny. Wszelkie analizy wskazują, że na tym właśnie rynku ulokowany jest bardzo duży wolumen pieniędzy (wartość zamówień udzielonych w 2019 roku w oparciu o przepisy ustawy wyniosla w Polsce 198 mld zł) Tak jest praktycznie w każdym kraju na świecie, że zamówienia publiczne stanowią istotną wartość rynku zakupów. Na rynku zamówień publicznych działamy od samego początku, oferując nowoczesne rozwiązania wspierające postępowania przetargowe. Również w tym obszarze postawiliśmy na nasze narzędzie w chmurze i mamy już tam ok. 1000 podmiotów w niespełna 1,5 roku, a wciąż obserwujemy przyrost bazy klientów.
Czy pandemia zmieniła podejście firm do procesów zakupowych? Co się zmieniło?
Działamy na rynku od 20 lat, byliśmy już świadkami kryzysów. Przechodziliśmy różne fazy rozwoju gospodarczego i każdorazowo obserwujemy pewne powtarzające się trendy w zachowaniach obecnych czy potencjalnych klientów. Pandemia z pewnością będzie zmieniać podejscie do transformacji cyfrowej i przyspieszać wiele decyzji orientując się się na nowoczesne narzedzia i internet. Patrząc podręcznikowo, w takie usługi jak nasze –optymalizujące procesy – powinno się inwestować na spokojnie, wtedy kiedy dysponuje się odpowiednimi środkami, najlepiej jeśli się nie działa pod presją czasu. Widzimy jednak, że kiedy rozpoczyna się szaleństwo kryzysu, np. w takim czasie jakie mamy od marca w związku z pandemią, wiele firm działa nieco zbyt impulsywnie. Częściej podejmują decyzje, które są trafne i rozwiązują bolączki ale raczej krótkoterminowo. Widzimy to też przy komunikowaniu potrzeb klientów – one są mocno tymczasowe, rozwiązujące ich problemy tu i teraz. Natomiast kiedy odnosimy się do historii, do tego, jak firmy zachowywały się w momencie, kiedy wychodziły z kryzysu, to wtedy racjonalizował się sposób patrzenia na te usługi, czy na „uzbrajanie się” w kolejne narzędzia elektroniczne. Wiele firm nagle zaczęło podejmować temat transformacji cyfrowej, a na to trzeba być bardzo dobrze przygotowanym. Teraz odnotowujemy bardzo duże zainteresowanie naszą ofertą, zarówno w obszarze usprawnień zakupów jak i poszukiwania rozwiazań w obszarze finansowym (automatyzacje rozliczeń, elektroniczna komunikacja z dostawcami). Liczba zapytań ofertowych o nasze usługi rośnie znacząco, natomiast na tempo ich konsumpcji na pewno wpływ będzie miała sytuacja pandemii w najbliższych kwartałach.
Jak to wygląda w długoterminowej perspektywie?
Widzimy, że podnosi się ranga procesów automatyzacji i digitalizacji. To są wszystko obszary, w których my jako firma jesteśmy obecni. Nasze narzędzia zakupowe umożliwiają właśnie przejście na gospodarkę w 100 proc. paperless. Przejawia się to również w konstrukcji naszej gamy produktów – oferujemy firmom przejście na narzędzia i procesy zelektronizowane. Zapewniamy im optymalizację procesów zamówieniowych, rozliczeniowych, fakturowych, zakupowych. Chodzi tu w zasadzie o cały proces – począwszy od planowania zakupów, ogłoszenia zapytań, aukcji do dostawców, ich wybór, podpisanie umowy, dokonywanie zamówień, a następnie wysyłanie tych zamówień do dostawców, wreszcie ich odbiór i wystawienie faktury – my to wszystko dajemy w jednym elektronicznym narzędziu. Potrafi ono obsługiwać więc wiele różnych zadań w organizacjach wspierając systemy ERP.
Dlaczego firmy chcą korzystać z tego typu platformy? Jakie konkretnie przynosi to korzyści?
Firmy korzystają z tego typu platform w zasadzie z dwóch głównych powodów, szybkich efektów uzyskiwania korzysci finansowych oraz automatyzacji procesów. Narzedzia jakie oferujemy znane są na rynku od ponad 20 lat. W zasadzie od początku, czyli od niemal 20 już lat dostepne są w zasadzie te same funkcjonalności. Chodzi tu więc raczej o gotowość rynku do ich konsumpcji. A ten potencjał jest, ponieważ w dalszym ciągu wiele firm nie przestawiło się na elektroniczny obieg, co również stało się bardziej widoczne w czasie pandemii. Nagły wzrost zainteresowania takimi rozwiązaniami jak podpis elektroniczny, cyfrowy obieg dokumentów, czy automatyzacja usług finansowych jest obecnie bardzo widoczny. Oprócz samej platformy, jesteśmy również bardzo zaawansowani w budowie supplier cloud – chmury dostawców, którą możemy zaoferować w zasadzie każdej firmie, proponując komunikację z dostawcami w łatwej, internetowej formie. Co więcej, w ramach tej chmury oferujemy cały szereg dodatkowych usług, takich jak e – podpis, OCR, czyli rozpoznawanie obrazu z faktur czy innych dokumentów, a także usługi finansowe.
O jakie usługi finansowe chodzi?
Jesteśmy w tej chwili, we współpracy z firmą Faktoria, w fazie wdrażania produktu umożliwiającego naszym klientom skorzystanie min z elektronicznego faktoringu. Wiele korporacji, w tym również tych spoza Polski, posiada bardzo długie terminy płatności w ramach swoich standardów korporacyjnych dla swoich dostawców, do których wysyła zamówienia o niekoniecznie wysokich wolumenach – to są czasem bardzo duże ilości zamówień niskocennych, np. o wartości od 2 tys. do 10 tys. zł, z terminami płatności np. 90 lub 120‑dniowymi. W takich przypadkach sami kupujący pytają nas, czy mamy usługę faktoringową, którą mogliby podpiąć, aby skrócić swoim dostawcom czas oczekiwania na zapłatę, tak żeby oni, spełniali wymogi korporacyjne, a ich kontrahenci, za drobną opłatą mogli już te pieniądze dostać, nawet po kilku dniach. Jeśli chodzi o podnoszenie tempa obiegu pieniądza dla firm bazujących na dużych wolumenach niskich kwot, to przyspieszenie jest tu kwestią krytyczną. Wchodzimy zatem w tej chwili w przestrzeń nowoczesnych usług, także wtedy, gdy dostawca potrzebuje finansowania.
Czy widać jakiś konkretny trend na samej platformie Marketplanet w ostatnich miesiącach?
Na pewno dobrze widoczny jest wzrost zapytań o dostęp do bazy dostawców. To ma też związek z tym, że trochę został przewartościowany dotychczasowy system współpracy z dostawcami. Organizacje szukają alternatyw, aby zwiększać poziom bezpieczeństwa. Dzięki umowom z wieloma dostawcami mają większą pewność, że zamówienia będą realizowane na czas, że zamawiane towary zostaną wyprodukowane i dostarczone w terminie. Kryzys związany z COVID podnosi niestety mocno ryzyko transakcyjne i firmy bardzo świadomie zaczęły wchodzić w procesy poszukiwania nowych źródeł dostaw. I jest to może nawet większa wartość, niż poszukiwanie maksymalnie niskiej ceny. Drugi trend to ciągłe zamienianie tych analogowych relacji między kupującymi a dostawcami na formułę elektroniczną własnie z wykorzystaniem chmury dostawców.
Na czym konkretnie polega wsparcie udzielane kupującym i dostawcom na platformie? W jaki sposób platforma łączy potrzeby i wymagania obu stron transakcji?
To zależy od skali działalności kupującego. Mamy w tej chwili grupę klientów bardzo duzych– np. Grupa Kapitałowa PGE, mBank, Orange, Grupa Tauron, NBP, Veolia – to duże struktury, które wypracowały ze swoimi dostawcami model, w którym nie ma innej metody składania ofert niż ścieżka elektroniczna. To jest bardzo ważna rzecz, która wydarzyła się na przełomie ostatnich kilku lat. Dostawcy nauczyli się sprzedawać online i to nie tylko na platformach typu Allegro, czy pojawiać się w porównywarkach cenowych. Muszą zatroszczyć się bezpośrednio o dostęp do dużych organizacji, bo te duże firmy elektronizują sobie masowo zakupy wdrażajac własne narzedzia. Oprócz tego, że przenosimy proces do strefy elektronicznej, to z tego powodu dostawca otrzymuje jeszcze cały łańcuch korzyści – dostanie zamówienie elektroniczne i w ten sam sposób ustali sposób realizacji tej transakcji, nie tylko w procesie zakupowym, ale i rozliczeniowym. Temu dużemu podmiotowi jest równocześnie znacznie łatwiej później taką e – fakturę dystrybuować czy rozliczyć. Jak wspominałem, trzeba tu pamiętać o skali – duża firma może mieć np. ponad 20 tys. aktywnych dostawców. W takim przypadku znacznie łatwiej jest im obsługiwać te wszystkie procesy w jednym kanale elektronicznym, a później rozesłać np. 40 tys. zamówień miesiecznie i otrzymać taką samą liczbę faktur. Z kolei dla małych kupujących wartością jest dostęp do znaczącej liczby dostawców i możliwość negocjowania cen, dzięki czemu zakupy robią taniej i efektywniej.
Jakiego typu rozwiązania IT zyskują w tym obszarze na popularności? Czy widać jakiś wyraźny trend?
Z perspektywy 20 lat technologia stała się dość powszechna i łatwo dostępna. Nasze doświadczenia z klientami i z produktem pokazują, że najistotniejsza jest potrzeba klienta i odpowiadanie na nią. Ważna jest wizja tego co klient chce dzięki tym narzedziom osiągnąć. Technologia musi być skalowalna, tak żebyśmy uruchamiajac nasze produkty mogli skalować je, jeśli chodzi o liczbę uzytkowników, transakcji, dostawców. Co niezmiernie istotne, technologia musi być bezpieczna, ponieważ w procesach planistycznych, przetargowych i transakcyjnych pracujemy z poufnymi danymi klienta. W przypadku wątku technologicznego ogromnie wazny jest interfejs uzytkownika i oczywiście możliwość pracy na urzadzeniach mobilnych.
A jak będzie wyglądał dalszy rozwój spółki?
W obszarze klientów największych, których nazwy już przytaczałem nadal będziemy pomagać optymalizować procesy, dostarczać nowe moduły, aplikacje itp. Dysponujemy dziś bardzo zaawansowanym oprogramowaniem do wsparcia procesów P2P (purchase to pay). Konsekwentnie dążylismy do pokrycia całego procesu P2P narzedziami elektronicznymi. Natomiast największe zmiany w strategii spółki polegają na przenoszeniu oferty produktowej do chmury. Przeszliśmy już transformację całej organizacji z modelu projektowego na produktowy w formule abonamentowej. Stworzyliśmy „customer journey” charakterystyczne dla naszych klientów oraz dla naszych produktów. Oferta chmurowa sprzedawana jest właśnie w abonamencie i pod to ustawiliśmy wszystkie mechanizmy związane z nowoczesnym marketingiem i rozwiązaniami wspierajacymi sprzedaż, np.systemy CRM i call center. Bardzo ważne miejsce w naszej strategii zajmuje kwestia rozbudowy supplier cloud – czyli przestrzeni w której mamy ok. 70 tys. firm, aktywnie współpracujących każdego dnia z naszymi kupującymi. Pozwala nam to, w oparciu o API, w łatwy sposób dokładać usługi zewnętrze, jak wspomniany już OCR, usługi finansowe, czy e‑podpis.
Jak istotną cześć biznesu spółki stanowią zamówienia publiczne? Na czym polega charakterystyka tego segmentu Waszej działalności?
Obszar zamówień publicznych jest dla nas bardzo istotny. Wszelkie analizy wskazują, że na tym właśnie rynku ulokowany jest bardzo duży wolumen pieniędzy (wartość zamówień udzielonych w 2019 roku w oparciu o przepisy ustawy wyniosla w Polsce 198 mld zł) Tak jest praktycznie w każdym kraju na świecie, że zamówienia publiczne stanowią istotną wartość rynku zakupów. Na rynku zamówień publicznych działamy od samego początku, oferując nowoczesne rozwiązania wspierające postępowania przetargowe. Również w tym obszarze postawiliśmy na nasze narzędzie w chmurze i mamy już tam ok. 1000 podmiotów w niespełna 1,5 roku, a wciąż obserwujemy przyrost bazy klientów.
-
6.10.2026 CZYTAJ DALEJ25 lat Avallon MBO.Wyjątkowy jubileusz w wyjątkowym gronieĆwierć wieku działalności to setki projektów i transakcji, rozwój kolejnych firm, ale przede wszystkim relacje budowane przez lata. Dlatego 25-lecie Avallon chcieliśmy świętować wspólnie z ludźmi, którzy byli i są częścią naszej historii.
W Manuarte, w łódzkiej Manufakturze, spotkaliśmy się w gronie blisko 250 gości – przedsiębiorców, inwestorów, partnerów biznesowych, przedstawicieli spółek portfelowych, współpracowników i przyjaciół Avallonu.
Gospodarzem jubileuszowego wieczoru był Tomasz Stamirowski, a galę poprowadził Marcin Dobrowolski. Oficjalną część rozpoczęliśmy od spojrzenia na 25 lat Avallon – od pierwszej transakcji do czwartego funduszu. Później przyszedł czas na rozmowy będące okazją zarówno do wspomnień i podsumowań, jak i rozmowy o przyszłości, kolejnych wyzwaniach i planach.
Po części oficjalnej przyszedł czas na kolację, networking i mniej formalne rozmowy. Wyjątkową oprawę wieczoru stworzyli Agustin Egurrola i jego tancerze, a wspólne świętowanie trwało do późnych godzin.
Najważniejsi tego wieczoru byli jednak ludzie. Dziękujemy wszystkim, którzy przyjęli nasze zaproszenie i byli z nami w Łodzi, a także wszystkim, którzy przez ostatnie 25 lat obdarzyli Avallon zaufaniem, dzielili się z nami swoim doświadczeniem i wspólnie z nami rozwijali firmy.
To był wieczór celebrujący 25 lat wspólnej historii. Dziękujemy, że mogliśmy przeżyć go razem.
A kolejny rozdział właśnie się zaczyna.
-
2.09.2026 CZYTAJ DALEJAvallon wystartował z największym dotychczas funduszem. 171,5 mln EUR na inwestycje z menedżerami i zwiększony nacisk na technologieAvallon MBO przeprowadził pierwsze zamknięcie nowego funduszu Avallon MBO IV, pozyskując na tym etapie 171,5 mln EUR. Docelowa wielkość funduszu może wzrosnąć do 260 mln EUR. Proces pozyskiwania kapitału będzie kontynuowany, w kolejnym etapie do funduszu będą mogły również dołączyć większe polskie fundacje rodzinne. Zgromadzone środki zostaną przeznaczone na inwestycje w spółki z Polski i regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
Avallon MBO Fund IV to czwarty fundusz zarządzany przez Avallon MBO, jednego z pionierów rynku wykupów menedżerskich w Polsce. Niedawno ogłoszona inwestycja w Inglot jest pierwszą transakcją z tego funduszu. Avallon MBO Fund IV będzie kontynuował dotychczasową strategię inwestowania wspólnie z menedżerami oraz założycielami firm rodzinnych, celując w segment spółek o obrotach od 20 do 100 milionów euro.
– Uruchomienie Avallon MBO Fund IV to ważny krok w rozwoju naszego zespołu i potwierdzenie zaufania inwestorów do nas i naszej pozycji rynkowej, którą konsekwentnie budujemy od 25 lat. W tym okresie staliśmy się liderem wykupów menedżerskich i czołowym lokalnym funduszem Private Equity, z imponującą bazą kontaktów i zebranych doświadczeń z dotychczasowych projektów – mówi Tomasz Stamirowski, partner zarządzający Avallon MBO.
Istotnym elementem strategii Avallon MBO Fund IV będzie szersze wykorzystanie technologii jako czynnika wspierającego wzrost spółek. Dotyczy to zarówno firm technologicznych, jak i przedsiębiorstw z bardziej tradycyjnych sektorów, które dzięki cyfryzacji, automatyzacji, wykorzystaniu oprogramowania i analizie danych mogą zwiększać swoją efektywność, skalowalność i konkurencyjność. Jednocześnie fundusz będzie nadal inwestował w branże, w których Avallon ma wieloletnie doświadczenie, w tym marki konsumenckie, usługi B2B, e-commerce, firmy produkcyjne, a także w perspektywiczne spółki wymagające wsparcia w procesach sukcesji, profesjonalizacji i konsolidacji.
Jak podkreśla Tomasz Stamirowski, obecne otoczenie rynkowe sprzyja inwestorom dobrze znającym lokalny rynek i potrafiącym sprawnie prowadzić transakcje z właścicielami oraz menedżerami firm. Szereg polskich przedsiębiorstw znajduje się dziś w momencie zmiany pokoleniowej. Widzimy rosnące zainteresowanie transakcjami sukcesyjnymi i wykupami menedżerskimi. Dla wielu właścicieli kluczowe jest dziś nie tylko uzyskanie atrakcyjnej wyceny, ale także znalezienie partnera rozumiejącego specyfikę firmy, jej kulturę organizacyjną i rolę zarządu. Model MBO bardzo dobrze odpowiada na te potrzeby, ponieważ pozwala łączyć kapitał, doświadczenie funduszu i zaangażowanie menedżerów znających biznes od środka – dodaje Tomasz Stamirowski.
W ciągu ponad 25 lat działalności Avallon zainwestował już ponad 1 mld PLN w polskie firmy. Nowy fundusz będzie działał w większej skali niż poprzednie wehikuły inwestycyjne Avallon. Każdy kolejny fundusz był większy od poprzedniego. Pierwszy fundusz Avallon wyniósł 50 mln EUR, kolejny był ponad dwukrotnie większy (109 mln EUR), a Avallon MBO III, zamknięty w 2021 roku, zebrał 137 mln EUR i zainwestował w osiem spółek. W portfelu trzeciego funduszu znajdują się aktualnie: Clovin z marką Purox i Dr.Prakti, Norlys, Letniskowo, MPPK Group z markami Wiejska Zagroda i Pan Mięsko, SAT – właściciel sieci sklepów S’portofino, Globema oraz czeski TES Vsetin. Inwestycje te są obecnie rozwijane, choć część firm przyciąga silne zainteresowanie inwestorów.
Wraz z uruchomieniem Avallon MBO Fund IV fundusz wzmacnia również zespół. Do grona partnerów dołącza Mateusz Kacprzak, który będzie odpowiadał za pozyskiwanie nowych projektów inwestycyjnych oraz rozwój funduszu w obszarze wykorzystania technologii i cyfryzacji w spółkach portfelowych. Równolegle Avallon rozbudowuje zespół inwestycyjny, analityczny i operacyjny, aby zwiększyć zdolność do prowadzenia większej liczby projektów.
– Taka skala funduszu pozwoli nam realizować większe transakcje i jednocześnie prowadzić więcej równoległych projektów. Duży potencjał widzimy w firmach spoza sektora technologicznego, którym cyfryzacja i automatyzacja pozwalają szybciej rosnąć. To obszar, w którym chcemy aktywnie wspierać spółki po inwestycji – mówi Mateusz Kacprzak, partner w Avallon MBO.
Fundusz Avallon MBO Fund IV kieruje ofertę zarówno do inwestorów instytucjonalnych, jak i prywatnych, w tym krajowych family offices oraz fundacji rodzinnych, które coraz częściej poszukują długoterminowej ekspozycji na rynek private equity.
-
1.07.2026 CZYTAJ DALEJKrzysztof Kuźbik w Portalu Spożywczym o najnowszym przejęciu Maspeksu w UkrainiePrzejęcie przez Maspex większościowego pakietu udziałów w ukraińskiej spółce Karpackie Wody Mineralne to transakcja, którą warto czytać szerzej niż tylko przez pryzmat jednej branży. To także ważny sygnał dla polskich firm planujących rozwój w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
W rozmowie z Adamem Tubylewiczem dla Portalu Spożywczego Krzysztof Kuźbik, Partner w Avallon MBO, zwraca uwagę, że polskie firmy mają dziś wyjątkową szansę, ale także ograniczone czasowo okno działania. Jeśli nie wykorzystają go polscy przedsiębiorcy, zrobią to inwestorzy i firmy z innych krajów.
Ukraina będzie jednym z kluczowych rynków w naszym regionie, a miejsce na nim zajmą ci, którzy zaczną budować swoją pozycję odpowiednio wcześnie. Dla wielu polskich spółek może stać się naturalnym kierunkiem rozwoju – geograficznie bliskim, gospodarczo komplementarnym i strategicznie ważnym dla całej Europy Środkowo-Wschodniej.
– Kluczowa jest znajomość lokalnych zasad, relacji, zachowań konsumentów i sposobu działania administracji. Nie da się skutecznie prowadzić biznesu na Ukrainie wyłącznie z Warszawy czy Krakowa. Dlatego bardzo ważni będą ludzie z doświadczeniem na tym rynku, tj. polscy, ukraińscy i międzynarodowi menedżerowie, którzy wiedzą, jak tam działać. Tacy ludzie będą dużą wartością dla firm, które chcą wejść na Ukrainę poprzez przejęcia – komentuje Krzysztof Kuźbik, Partner w Avallon MBO.
Więcej w rozmowie na Portalu Spożywczym:
https://www.linkedin.com/posts/portalspozywczy_przej%C4%99cie-maspeksu-na-ukrainie-to-wa%C5%BCny-activity-7477291471122022401-EpnY -
17.06.2026 CZYTAJ DALEJAvallon MBO i Inglot łączą siły na rzecz globalnej ekspansji marki beautyAvallon MBO – fundusz private equity specjalizujący się w wykupach menedżerskich – zainwestował w spółkę Inglot, jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek kosmetycznych o międzynarodowej skali.
Transakcja zakłada zakup pakietu większościowego i odzwierciedla przekonanie Avallon MBO o potencjale polskich marek do wzmacniania globalnej pozycji. Inwestor wnosi doświadczenie we wspieraniu transformacji i sukcesji firm rodzinnych oraz budowaniu długoterminowej wartości wspólnie z właścicielami i zespołami zarządzającymi. Inglot pod kierownictwem sukcesorów wspartych doświadczeniem Avallon MBO pozostaje marką budowaną na tych samych fundamentach – polskich korzeniach, własnej produkcji, niezależności kreatywnej i jakości, które stworzyły jej globalną pozycję.
Inglot należy do wąskiego grona polskich marek, które z sukcesem zbudowały globalną obecność i rozpoznawalność. Marka rozwijana od ponad 40 lat działa dziś na rynkach międzynarodowych, opierając model biznesowy na własnej produkcji, rozwoju produktów, niezależności kreatywnej i silnej pozycji marki.
Partnerstwo z Avallon MBO ma wspierać kolejny etap skalowania biznesu, obejmujący dalszą internacjonalizację, wzrost organiczny oraz inwestycje w kompetencje organizacyjne, technologię i rozwój platformy operacyjnej. Strategia rozwoju Inglot koncentruje się na ekspansji międzynarodowej, rozwoju portfolio produktowego oraz wzmacnianiu kanałów e-commerce i modelu omnichannel. Polska pozostaje przy tym jednym z kluczowych rynków wzrostu.
– Transakcja ma wspierać zwiększanie skali działalności, dalszą profesjonalizację organizacji oraz rozwój kompetencji niezbędnych do wzrostu na rynkach międzynarodowych. Dla partnerów biznesowych oznacza kontynuację współpracy w ramach dotychczasowego modelu operacyjnego oraz możliwość dalszego rozwoju biznesu wraz z marką. Planowane inwestycje w rozwój oferty, narzędzia wspierające sprzedaż i budowanie przewagi konkurencyjnej mają wspierać wzrost sprzedaży i dalsze skalowanie działalności we wszystkich kanałach – mówi Agnieszka Pakulska, partner w Avallon MBO, odpowiedzialna za transakcję.
– To dla nas kolejny etap rozwoju. Pozyskanie partnera takiego jak Avallon daje nam możliwość przyspieszenia realizacji strategicznych celów i szybszego skalowania biznesu na rynkach międzynarodowych. Zyskujemy dostęp do doświadczenia i know-how operacyjnego,które będzie wspierać dalszą profesjonalizację organizacji. Operacyjnie nie planujemy rewolucji. Chcemy konsekwentnie rozwijać poszczególne obszary działalności, wzmacniać kanały sprzedaży i wykorzystywać nowe możliwości wzrostu. Wierzę, że dzięki temu Inglot wejdzie w kolejny etap profesjonalizacji i rozwoju, który od lat był moją ambicją – mówi Grzegorz Inglot, prezes zarządu Inglot.
Transakcja wpisuje się w strategię Avallon zakładającą wspieranie firm o silnej pozycji rynkowej, rozpoznawalnych markach i potencjale dalszego wzrostu poprzez partnerstwo z właścicielami i zespołami zarządzającymi.
Na zdjęciu: Agnieszka Pakulska, Grzegorz Inglot
– Pozostaję aktywnie zaangażowany w zarządzanie spółką i nadal będę współtworzył jej rozwój jako prezes zarządu i akcjonariusz – mówi Grzegorz Inglot. – Rodzina także pozostanie istotnym elementem struktury właścicielskiej i zarządczej spółki. W zarządzie pozostaje moja siostra Milena Inglot, a w radzie nadzorczej rodzinę reprezentować będzie tata, Zbigniew Inglot. Dotychczasowi akcjonariusze reprezentujący rodzinę, czyli Elżbieta Inglot i Barbara Inglot również pozostają na stanowiskach eksperckich i w strukturze akcjonariatu – tłumaczy.
Prognozy dla globalnego rynku beauty do 2030 roku szacują średnioroczne tempo wzrostu (CAGR) na poziomie od 3,4% do nawet 7%, a jego wartość może przekroczyć nawet 800 miliardów dolarów. W Polsce, prognozy wskazują CAGR na poziomie 6-7%.
Konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na jakość i skład produktów, poszukując nie tylko kosmetyków do makijażu, lecz także rozwiązań o charakterze pielęgnacyjnym, dbających o stan i kondycję skóry. Poszukiwane są produkty o sprawdzonych recepturach tzw. science-led, których działanie zostało potwierdzona badaniami.
Finalizacja inwestycji przewidywana jest po uzyskaniu wszystkich zgód, co powinno nastąpić po okresie tegorocznych wakacji.
-
1.06.2026 CZYTAJ DALEJ25 lat Avallon MBO. Tomasz Stamirowski o transformacji polskiego biznesu w Forbes Polska25 lat AVALLON to 25 lat aktywnego udziału w rozwoju polskiej gospodarki. Tomasz Stamirowski dla Forbes Polska o MBO, sukcesji i transformacji polskiego biznesu.
W czerwcowym wydaniu Forbes Polska ukazał się wywiad z Tomaszem Stamirowskim, partnerem zarządzającym Avallon MBO. Rozmowa dotyczy m.in. 25 lat doświadczeń Avallon MBO, rozwoju rynku wykupów menedżerskich w Polsce oraz praktycznym aspektom budowania i promowania przedsiębiorczości
To rozmowa o praktycznych aspektach polskiej transformacji i roli struktury właścicielskiej oraz menedżerów w budowaniu polskiego kapitału. Jak polskie firmy adresują problem sukcesji, Jaki ma to wpływ na rozwój firm w warunkach rosnącej zmienności rynków, presji technologicznej i geopolitycznej niepewności.
Mamy nadzieję, że będzie to ciekawa lekturą zarówno dla menedżerów, jak i właścicieli polskich firm prywatnych
Zachęcamy do lektury czerwcowego wydania Forbes Polska. Wersja online wywiadu dostępna jest tutaj:
https://www.forbes.pl/sukcesja-sprzyja-wykupom-menedzerskim/dt66ck1




