
Joanna Wiśniewska
Menedżer ds. marketingu i PR
j.wisniewska@avallon.pl
Hagen PR
Wojciech Dziewit
wojtek@hagen.pl
Zmiana w zarządzie naszej spółki portfelowej TES VSETIN – prezes zarządu Manfred Lerch po 6 latach stania na czele firmy przechodzi do jej Rady Nadzorczej. W nowej roli będzie skupiał się na inicjatywach strategicznych, które pomogą nam wyznaczać kierunki naszej długoterminowej wizji.
Jednocześnie mamy przyjemność poinformować, że dotychczasowy dyrektor ds. sprzedaży w spółce – Tomas Pavlica, objął stanowisko dyrektora generalnego i prezesa zarządu. Tomas Pavlica jest związany z TES VSETIN od 20 lat i jesteśmy przekonani, że świetnie się sprawdzi na czele spółki. Gratulujemy nowego stanowiska i już nie możemy się doczekać wspólnych działań.
Równocześnie dziękując Manfredowi Lerchowi za bardzo dobrą współpracę, odsyłamy do krótkiego wywiadu z nim, w którym opowiedział o specyfice branży, w jakiej działa TES VSETIN, o polsko‑czeskiej współpracy i o samej transakcji przeprowadzonej w ubiegłym roku z Avallon MBO. Wywiad dostępny poniżej.
Nowy zespół menedżerski i struktura zarządu funkcjonują od 1 stycznia 2024 r. Wierzymy, że te zmiany jeszcze bardziej wzmocnią pozycję TES VSETIN na rynku i zapewnią trwały sukces. Powodzenia!
Branża, w której produkujecie swoje maszyny, przeszła ostatnio znaczące transformacje, chociażby w sferze „zielonych” działań. Jak ten proces wpłynął na działalność TES? Czy stanowi on nową szansę czy zagrożenie dla firmy?
W ekonomii odnosimy się do terminu cykl Kondratiewa, który oznacza falowy rozwój gospodarki. Firma TES została założona w 1919 roku, w okresie, w którym powstało sporo firm produkujących maszyny elektryczne. Energia elektryczna była pierwotnie wykorzystywana w celu ułatwienia nam życia, zastępując energię parową, a następnie zasilając urządzenia gospodarstwa domowego, takie jak tostery, ekspresy do kawy czy oświetlenie. Dziś jednak stoimy przed innym wyzwaniem, a mianowicie koniecznością ograniczenia emisji dwutlenku węgla. W związku z tym energia elektryczna jest wykorzystywana w celu zastąpienia nią źródeł generujących emisję dwutlenku węgla, takich jak domowe systemy grzewcze, silniki samochodowe i inne systemy transportowe.
Z tej perspektywy uważam, że pozycja TES na rynku jest doskonała, ponieważ jesteśmy zgodni z kierunkiem rozwoju naszej branży. Na tym etapie należy zastanowić się nad najbardziej wydajną metodą wytwarzania energii elektrycznej, a mamy do wyboru dwie opcje. Jedną z nich jest możliwość instalowania fotowoltaiki na dachu i wykorzystywania promieni słonecznych do produkcji energii elektrycznej. Drugą jest wykorzystanie generatora elektrycznego, który musiałby być zasilany przez określony mechanizm, taki jak wiatr, woda, para lub silnik wysokoprężny. TES produkuje generatory elektryczne posiadające technologię i oprzyrządowanie konieczne do generowania energii. W TES oferujemy „maszyny szyte na miarę”, na które popyt na rynku jest dość wysoki, ale pomimo naszych wysiłków na rzecz standaryzacji, nie można ich skatalogować w celu szybkiego zakupu. Dopiero po otrzymaniu od klienta specyfikacji, przystępujemy do sfinalizowania pożądanego produktu.
W jakim stopniu czeski i polski rynek energii różnią się od siebie i w jakich konkretnych obszarach?
Chociaż w przeszłości realizowaliśmy kilka projektów w Polsce, obecnie nie prowadzimy żadnych bieżących transakcji bezpośrednio z polskimi klientami. Możemy jednak realizować pośrednie dostawy na polski rynek, ponieważ nasza firma współpracuje z integratorami systemów, dostarczając im nasz generator lub kompletną jednostkę, którą można zainstalować w dowolnym miejscu na świecie. W tym zakresie współpracujemy z klientami w wielu krajach, a zatem mamy instalacje projektowe również i w Polsce.
Czy mógłby nam Pan bliżej naświetlić w czym konkretnie specjalizuje się Wasza firma?
TES działa na poziomie trzech specjalizacji; największą z nich jest produkcja komponentów, która stanowi około 60% naszej działalności. Komponent odnosi się do wszystkiego, co jest wymagane do skonstruowania maszyny elektrycznej, którą można zamówić i wyprodukować. Może również obejmować w pełni zmontowane moduły. Z drugiej strony prowadzimy działalność określaną jako „systemy i rozwiązania” – tworzymy i dostarczamy całe maszyny elektryczne zgodnie ze specyfikacjami klienta, ale oparte na naszych projektach i pracy naszych inżynierów. Stanowi to około 30% naszej działalności biznesowej i zawiera w sobie również niewielką gałąź znaną jako „biznes automatyzacji”, obejmującą dostarczanie stanowisk testowych specjalnie dla pojazdów lub w pełni zautomatyzowanych linii produkcyjnych. W końcu, trzeci dział naszej działalności obejmuje wszelkie usługi związane z obsługą klienta i serwisem naszych produktów.
Czy obserwuje Pan jakiś dominujący trend w końcowym zastosowaniu Waszych komponentów?
Kiedy klient przychodzi do nas i zamawia tylko komponent, nie zawsze jesteśmy informowani o zamierzonym zastosowaniu – może on być przeznaczony do użytku zarówno w konwencjonalnych, jak i odnawialnych źródłach energii. Wielu naszych klientów ma siedzibę w Republice Czeskiej, podczas gdy szereg większych niemieckich lub międzynarodowych firm, z którymi współpracujemy, ma tutaj tylko swoje oddziały. Oczywiście inaczej jest, gdy sami projektujemy i produkujemy maszyny elektryczne zgodnie ze specyfikacjami klienta. W 2021 r. dostawy energii odnawialnej stanowiły zaledwie 14%, podczas gdy komponenty energii konwencjonalnej stanowiły 43%. W związku z tym ponad 50% naszej działalności dotyczy rozwiązań energetycznych. Ponieważ prowadzimy działalność projektową w przypadku naszych maszyn elektrycznych, podział ten będzie się zmieniał z roku na rok.
Jakie są obecnie główne rynki zbytu TES? Czy są jakieś obszary, w których chcielibyście się rozwijać?
Podczas trwającej dwa czy trzy lata pandemii COVID pojawiły się pewne komplikacje. Ograniczenia w podróżowaniu i brak możliwości prowadzenia bezpośrednich rozmów projektowych z klientami spowodowały spowolnienie wielu działań. Późniejsze niedobory i wzrost cen materiałów dodatkowo pogorszyły sytuację, zmuszając naszych klientów do oczekiwania na spadek cen. Jednak w nadchodzącym roku obrotowym obserwujemy już wyraźny wzrost wolumenu projektów.
Dodatkowo należy zauważyć, że budowa dużych zapór wodnych jest ograniczona w wielu częściach świata. Naszym głównym rynkiem jest obecnie Norwegia, która ma bogate zasoby wodne, co powoduje spore zapotrzebowanie na jednostki hydroenergetyczne w tym kraju. Jednak prowadzimy również działalność w innych krajach, takich jak Finlandia, Kanada, Stany Zjednoczone i oczywiście Czechy. Nadal istnieją możliwości budowy średnich lub małych projektów hydroenergetycznych, które wymagają maszyn o wielkości, którą produkujemy, czyli do 30 MW, a które mogą być transportowane ciężarówką.
Niemniej jednak, podejmujemy również inicjatywy związane z energią jądrową. W tym celu opracowaliśmy prototyp eksperymentu fuzji jądrowej dla czeskiego uniwersytetu. Uważamy nasze dzieło za arcydzieło – złożoną strukturę zbudowaną z różnych komponentów. Eksperymenty jądrowe wymagają stabilnego wysokiego napięcia przy jednoczesnej odporności na ekstremalne temperatury. Zaprojektowaliśmy duży generator ważący około 20 ton, aby spełnić te wymagania. Ten projekt stanowi najlepszy dowód naszej wiedzy technicznej.
Od ostatnich kilku lat w całej Europie, z wyjątkiem Niemiec, rośnie tendencja do budowy nowych elektrowni jądrowych i rewitalizacji istniejących. Wyprodukowaliśmy już i dostarczyliśmy odbiorcom pierwsze maszyny, które potrafią tego dokonać. Przeszły one jednak intensywny i długotrwały proces certyfikacji i wymagały znacznego przeszkolenia naszych pracowników. Jesteśmy jednak dzięki temu przygotowani teraz do zaangażowania się w działalność, która będzie technologicznie mocno zaawansowana i nowatorska.
Co zmieniło się w firmie po wejściu Avallonu ( i Genesis)? Jak Pan ocenia ten proces?
Obaj nasi inwestorzy od samego początku jasno dali nam do zrozumienia, że zamierzają utrzymać naszą dotychczasową strategię, więc nie musieliśmy jej modyfikować; mogliśmy po prostu realizować nasze plany biznesowe. Bardzo zadawalające jest to, że nasi współpracownicy wykazują żywe zainteresowanie naszymi działaniami i starają się zrozumieć ich funkcjonowanie. Organizujemy comiesięczne spotkania, podczas których informujemy ich o naszych postępach, przedstawiając szczegółowe wyjaśnienia każdego kroku. Ponadto utrzymujemy regularną komunikację telefoniczną. Dzięki temu nasi inwestorzy są zawsze w pełni poinformowani i świadomi procesów i podejmowanych przez nas decyzji. Co więcej, takie podejście generuje również zdrowy poziom produktywnej konkurencji w naszym zespole, ponieważ dążymy do wspólnego celu. To tak jak w drużynie piłkarskiej podczas meczu – chcemy, aby każdy w naszej drużynie czuł się wygranym.
Zmiana w zarządzie naszej spółki portfelowej TES VSETIN – prezes zarządu Manfred Lerch po 6 latach stania na czele firmy przechodzi do jej Rady Nadzorczej. W nowej roli będzie skupiał się na inicjatywach strategicznych, które pomogą nam wyznaczać kierunki naszej długoterminowej wizji.
Jednocześnie mamy przyjemność poinformować, że dotychczasowy dyrektor ds. sprzedaży w spółce – Tomas Pavlica, objął stanowisko dyrektora generalnego i prezesa zarządu. Tomas Pavlica jest związany z TES VSETIN od 20 lat i jesteśmy przekonani, że świetnie się sprawdzi na czele spółki. Gratulujemy nowego stanowiska i już nie możemy się doczekać wspólnych działań.
Równocześnie dziękując Manfredowi Lerchowi za bardzo dobrą współpracę, odsyłamy do krótkiego wywiadu z nim, w którym opowiedział o specyfice branży, w jakiej działa TES VSETIN, o polsko‑czeskiej współpracy i o samej transakcji przeprowadzonej w ubiegłym roku z Avallon MBO. Wywiad dostępny poniżej.
Nowy zespół menedżerski i struktura zarządu funkcjonują od 1 stycznia 2024 r. Wierzymy, że te zmiany jeszcze bardziej wzmocnią pozycję TES VSETIN na rynku i zapewnią trwały sukces. Powodzenia!
Branża, w której produkujecie swoje maszyny, przeszła ostatnio znaczące transformacje, chociażby w sferze „zielonych” działań. Jak ten proces wpłynął na działalność TES? Czy stanowi on nową szansę czy zagrożenie dla firmy?
W ekonomii odnosimy się do terminu cykl Kondratiewa, który oznacza falowy rozwój gospodarki. Firma TES została założona w 1919 roku, w okresie, w którym powstało sporo firm produkujących maszyny elektryczne. Energia elektryczna była pierwotnie wykorzystywana w celu ułatwienia nam życia, zastępując energię parową, a następnie zasilając urządzenia gospodarstwa domowego, takie jak tostery, ekspresy do kawy czy oświetlenie. Dziś jednak stoimy przed innym wyzwaniem, a mianowicie koniecznością ograniczenia emisji dwutlenku węgla. W związku z tym energia elektryczna jest wykorzystywana w celu zastąpienia nią źródeł generujących emisję dwutlenku węgla, takich jak domowe systemy grzewcze, silniki samochodowe i inne systemy transportowe.
Z tej perspektywy uważam, że pozycja TES na rynku jest doskonała, ponieważ jesteśmy zgodni z kierunkiem rozwoju naszej branży. Na tym etapie należy zastanowić się nad najbardziej wydajną metodą wytwarzania energii elektrycznej, a mamy do wyboru dwie opcje. Jedną z nich jest możliwość instalowania fotowoltaiki na dachu i wykorzystywania promieni słonecznych do produkcji energii elektrycznej. Drugą jest wykorzystanie generatora elektrycznego, który musiałby być zasilany przez określony mechanizm, taki jak wiatr, woda, para lub silnik wysokoprężny. TES produkuje generatory elektryczne posiadające technologię i oprzyrządowanie konieczne do generowania energii. W TES oferujemy „maszyny szyte na miarę”, na które popyt na rynku jest dość wysoki, ale pomimo naszych wysiłków na rzecz standaryzacji, nie można ich skatalogować w celu szybkiego zakupu. Dopiero po otrzymaniu od klienta specyfikacji, przystępujemy do sfinalizowania pożądanego produktu.
W jakim stopniu czeski i polski rynek energii różnią się od siebie i w jakich konkretnych obszarach?
Chociaż w przeszłości realizowaliśmy kilka projektów w Polsce, obecnie nie prowadzimy żadnych bieżących transakcji bezpośrednio z polskimi klientami. Możemy jednak realizować pośrednie dostawy na polski rynek, ponieważ nasza firma współpracuje z integratorami systemów, dostarczając im nasz generator lub kompletną jednostkę, którą można zainstalować w dowolnym miejscu na świecie. W tym zakresie współpracujemy z klientami w wielu krajach, a zatem mamy instalacje projektowe również i w Polsce.
Czy mógłby nam Pan bliżej naświetlić w czym konkretnie specjalizuje się Wasza firma?
TES działa na poziomie trzech specjalizacji; największą z nich jest produkcja komponentów, która stanowi około 60% naszej działalności. Komponent odnosi się do wszystkiego, co jest wymagane do skonstruowania maszyny elektrycznej, którą można zamówić i wyprodukować. Może również obejmować w pełni zmontowane moduły. Z drugiej strony prowadzimy działalność określaną jako „systemy i rozwiązania” – tworzymy i dostarczamy całe maszyny elektryczne zgodnie ze specyfikacjami klienta, ale oparte na naszych projektach i pracy naszych inżynierów. Stanowi to około 30% naszej działalności biznesowej i zawiera w sobie również niewielką gałąź znaną jako „biznes automatyzacji”, obejmującą dostarczanie stanowisk testowych specjalnie dla pojazdów lub w pełni zautomatyzowanych linii produkcyjnych. W końcu, trzeci dział naszej działalności obejmuje wszelkie usługi związane z obsługą klienta i serwisem naszych produktów.
Czy obserwuje Pan jakiś dominujący trend w końcowym zastosowaniu Waszych komponentów?
Kiedy klient przychodzi do nas i zamawia tylko komponent, nie zawsze jesteśmy informowani o zamierzonym zastosowaniu – może on być przeznaczony do użytku zarówno w konwencjonalnych, jak i odnawialnych źródłach energii. Wielu naszych klientów ma siedzibę w Republice Czeskiej, podczas gdy szereg większych niemieckich lub międzynarodowych firm, z którymi współpracujemy, ma tutaj tylko swoje oddziały. Oczywiście inaczej jest, gdy sami projektujemy i produkujemy maszyny elektryczne zgodnie ze specyfikacjami klienta. W 2021 r. dostawy energii odnawialnej stanowiły zaledwie 14%, podczas gdy komponenty energii konwencjonalnej stanowiły 43%. W związku z tym ponad 50% naszej działalności dotyczy rozwiązań energetycznych. Ponieważ prowadzimy działalność projektową w przypadku naszych maszyn elektrycznych, podział ten będzie się zmieniał z roku na rok.
Jakie są obecnie główne rynki zbytu TES? Czy są jakieś obszary, w których chcielibyście się rozwijać?
Podczas trwającej dwa czy trzy lata pandemii COVID pojawiły się pewne komplikacje. Ograniczenia w podróżowaniu i brak możliwości prowadzenia bezpośrednich rozmów projektowych z klientami spowodowały spowolnienie wielu działań. Późniejsze niedobory i wzrost cen materiałów dodatkowo pogorszyły sytuację, zmuszając naszych klientów do oczekiwania na spadek cen. Jednak w nadchodzącym roku obrotowym obserwujemy już wyraźny wzrost wolumenu projektów.
Dodatkowo należy zauważyć, że budowa dużych zapór wodnych jest ograniczona w wielu częściach świata. Naszym głównym rynkiem jest obecnie Norwegia, która ma bogate zasoby wodne, co powoduje spore zapotrzebowanie na jednostki hydroenergetyczne w tym kraju. Jednak prowadzimy również działalność w innych krajach, takich jak Finlandia, Kanada, Stany Zjednoczone i oczywiście Czechy. Nadal istnieją możliwości budowy średnich lub małych projektów hydroenergetycznych, które wymagają maszyn o wielkości, którą produkujemy, czyli do 30 MW, a które mogą być transportowane ciężarówką.
Niemniej jednak, podejmujemy również inicjatywy związane z energią jądrową. W tym celu opracowaliśmy prototyp eksperymentu fuzji jądrowej dla czeskiego uniwersytetu. Uważamy nasze dzieło za arcydzieło – złożoną strukturę zbudowaną z różnych komponentów. Eksperymenty jądrowe wymagają stabilnego wysokiego napięcia przy jednoczesnej odporności na ekstremalne temperatury. Zaprojektowaliśmy duży generator ważący około 20 ton, aby spełnić te wymagania. Ten projekt stanowi najlepszy dowód naszej wiedzy technicznej.
Od ostatnich kilku lat w całej Europie, z wyjątkiem Niemiec, rośnie tendencja do budowy nowych elektrowni jądrowych i rewitalizacji istniejących. Wyprodukowaliśmy już i dostarczyliśmy odbiorcom pierwsze maszyny, które potrafią tego dokonać. Przeszły one jednak intensywny i długotrwały proces certyfikacji i wymagały znacznego przeszkolenia naszych pracowników. Jesteśmy jednak dzięki temu przygotowani teraz do zaangażowania się w działalność, która będzie technologicznie mocno zaawansowana i nowatorska.
Co zmieniło się w firmie po wejściu Avallonu ( i Genesis)? Jak Pan ocenia ten proces?
Obaj nasi inwestorzy od samego początku jasno dali nam do zrozumienia, że zamierzają utrzymać naszą dotychczasową strategię, więc nie musieliśmy jej modyfikować; mogliśmy po prostu realizować nasze plany biznesowe. Bardzo zadawalające jest to, że nasi współpracownicy wykazują żywe zainteresowanie naszymi działaniami i starają się zrozumieć ich funkcjonowanie. Organizujemy comiesięczne spotkania, podczas których informujemy ich o naszych postępach, przedstawiając szczegółowe wyjaśnienia każdego kroku. Ponadto utrzymujemy regularną komunikację telefoniczną. Dzięki temu nasi inwestorzy są zawsze w pełni poinformowani i świadomi procesów i podejmowanych przez nas decyzji. Co więcej, takie podejście generuje również zdrowy poziom produktywnej konkurencji w naszym zespole, ponieważ dążymy do wspólnego celu. To tak jak w drużynie piłkarskiej podczas meczu – chcemy, aby każdy w naszej drużynie czuł się wygranym.
-
1.04.2026 CZYTAJ DALEJAvallon MBO wspiera rozwój młodych talentów na rynku PE/VCAvallon MBO wsparł 4. edycję Praktycznego Kursu Private Equity & Venture Capital, współorganizowanego przez PSIK – Polish Private Equity & Venture Capital Association oraz Level 20. Partnerem tegorocznej edycji była Fundacja GPW.
Kurs stanowi unikalną inicjatywę edukacyjną skierowaną do studentów, zapewniając dostęp do praktycznej wiedzy o rynku private equity i venture capital poprzez serię warsztatów prowadzonych przez doświadczonych menedżerów funduszy.
W ramach programu Agnieszka Pakulska oraz Marcin Konarski reprezentowali Avallon MBO, dzieląc się doświadczeniem z zakresu analizy projektów inwestycyjnych, współpracy z zespołami zarządzającymi oraz budowania wartości spółek w trakcie inwestycji.
Istotnym elementem tegorocznej edycji był również udział Level 20 – inicjatywy wspierającej rozwój kobiet w branży private equity, której współzałożycielką jest Agnieszka Pakulska.
Z perspektywy Avallon MBO szczególnie istotna była możliwość bezpośredniego kontaktu z uczestnikami kursu oraz obserwowania wysokiego poziomu zaangażowania i zainteresowania rynkiem PE/VC wśród młodego pokolenia. Udział w programie stanowi dla studentów wartościową okazję do zdobycia praktycznej wiedzy oraz lepszego zrozumienia specyfiki rynku private equity i venture capital. -
10.03.2026 CZYTAJ DALEJDzieciaki Avallończyków na murawie – wspieramy Akademię WidzewaPodczas meczu pomiędzy Widzew Łódź a Lech Poznań dzieciaki Avallończyków oraz przyjaciół naszych pracowników wzięły udział w wyjątkowej przedmeczowej ceremonii, wyprowadzając zawodników obu drużyn na murawę w roli eskorty meczowej.
Przed pierwszym gwizdkiem najmłodsi, wspólnie z dziewczynkami z Akademii Widzewa, pojawili się na boisku razem z piłkarzami, towarzysząc im podczas wejścia na stadion. Dla dzieci była to niezwykła chwila i wyjątkowe przeżycie, które z pewnością na długo pozostanie w ich pamięci.
Spotkanie dostarczyło kibicom wielu sportowych emocji i zakończyło się zwycięstwem Widzew Łódź 2:1 nad Lechem Poznań.
Cieszymy się, że jako partner Akademii Widzewa możemy wspierać rozwój młodych sportowców oraz tworzyć okazje do przeżywania takich wyjątkowych chwil związanych z piłką nożną.
Gratulujemy drużynie Widzewa świetnego wyniku i dziękujemy za możliwość udziału.
-
3.03.2026 CZYTAJ DALEJAgnieszka Pakulska w gronie 25 Top Inwestorek Forbes Women PolskaZ dumą informujemy, że Agnieszka Pakulska, partner w Avallon MBO, została wyróżniona w prestiżowej liście 25 Top Inwestorek Forbes Women Polska.
Agniesza jest autorką kluczowych transakcji oraz współtwórczynią projektów, które konsekwentnie zwiększają wartość spółek portfelowych. Łączy dyscyplinę inwestycyjną z długofalowym podejściem do rozwoju firm i zespołów, a jednocześnie aktywnie wspiera obecność kobiet w sektorze private equity, m.in. jako współzałożycielka inicjatywy Level20.
W Avallon MBO różnorodność i profesjonalizm traktujemy jako naturalny element pracy zespołowej. Wierzymy, że zespoły łączące różne doświadczenia podejmują lepsze decyzje i tworzą trwałą wartość.
Gratulujemy Agnieszce oraz wszystkim wyróżnionym inwestorkom!
https://www.forbes.pl/forbeswomen/lista-forbes-women-25-top-inwestorek/2fs54v0 -
24.02.2026 CZYTAJ DALEJPolmlek przejmuje Kampol-Fruit. Rozsądny ruch w wymagającym segmencieTomasz Stamirowski, Partner Zarządzający Avallon MBO, został poproszony przez redakcję PortalSpozywczy.pl o ekspercki komentarz dotyczący przejęcia przez Polmlek zakładów przetwórstwa owocowo-warzywnego Kampol-Fruit w Milejówku.
W swojej analizie wskazuje, że transakcję należy postrzegać jako racjonalne wzmocnienie grupy, a nie strategiczny przełom w segmencie mrożonek. Skala przejęcia pozostaje niewielka w relacji do całej działalności Polmleku – sprzedaż Kampolu stanowiła ok. 1% przychodów grupy, która w 2024 r. osiągnęła ponad 5,3 mld zł obrotów. Sam rynek mrożonek owocowo-warzywnych w Polsce, o wartości ok. 1 mld zł, jest silnie konkurencyjny i zdominowany przez kilku dużych graczy.
Zdaniem Tomasza Stamirowskiego, kluczowym aspektem transakcji jest wzmocnienie segmentu soków i marki Fortuna oraz atrakcyjne nabycie nowoczesnych aktywów przejętych z dyskontem w wyniku postępowania upadłościowego. Istotne znaczenie może mieć również wykorzystanie doświadczeń Polmleku w zakresie współpracy z rolnikami i kontraktacji surowca w obszarze owoców i warzyw.
Jeśli proces integracji zakończy się sukcesem, przejęcie może stanowić pierwszy krok do szerszego zaangażowania Polmleku w przetwórstwo owocowo-warzywne – sektor, którego potencjał, w tym eksportowy, pozostaje w dużej mierze niewykorzystany.
Zachęcamy do lektury pełnego komentarza:
Ekspert ocenia ostatnie przejęcie Polmleku. „Rozsądne wzmocnienie grupy” -
20.02.2026 CZYTAJ DALEJMPPK: biznesowy sukces i realne wsparcie dla czworonogówMożna mierzyć rozwój spółek wzrostem przychodów i marż. Można też mierzyć go tym, jaki realny wpływ mają na swoje otoczenie. Nasza spółka portfelowa MPPK – dystrybutor marek premium dla psów i kotów Wiejska Zagroda i Pan Mięsko – od lat buduje silną pozycję w segmencie pet food. Ale równolegle robi coś równie ważnego: konsekwentnie działa na rzecz czworonogów.
Wraz z Joanną Krupą, jej przyjaciółmi oraz Media Expert (Terg) zespół MPPK odwiedził miejsca, w których każda forma wsparcia ma realne znaczenie:3 schroniska,
6 ton karmy,
1 wspólna idea – pomagać mądrze i odpowiedzialnie.To nie jednorazowa akcja wizerunkowa, ale element szerszego podejścia – od regularnej współpracy ze schroniskami, przez wsparcie adopcji, po działania edukacyjne w obszarze odpowiedzialnej opieki nad zwierzętami.
MPPK pokazuje, że branża pet food może wyznaczać standardy – jakościowe i etyczne. A skala biznesu i wrażliwość nie muszą się wykluczać. Wręcz przeciwnie. Razem tworzą trwałą wartość.




