Rozmowa z Ryszardem Rybusem – Globema
Kontakt dla mediów

Joanna Wiśniewska
Menedżer ds. marketingu i PR
j.wisniewska@avallon.pl

Agencja PR

Hagen PR
Wojciech Dziewit
wojtek@hagen.pl

Jedną z transakcji w ramach III portfela Avallon MBO Fund był zakup spółki Globema. To innowacyjna firma specjalizująca się w oprogramowaniu geoprzestrzennym oraz rozwiązaniach IT dla przedsiębiorstw sieciowych i telekomunikacyjnych. Jej model biznesowy opiera się m.in. na partnerstwie strategicznym z Google w obszarze serwisów mapowych tego amerykańskiego giganta oraz ścisłej i wielotorowej współpracy z firmą GE. Usługi świadczone przez Globemę są dostępne w ponad 50 krajach.

M.in. o tym, jak przebiegał proces transakcji MBO przeprowadzonej wspólnie z Avallonem i co się zmieniło od tego czasu w spółce, opowiada Ryszard Rybus, prezes zarządu Globemy. Ciekawym wątkiem poruszonym tej w rozmowie są wyzwania, jakie niesie za sobą wieloletnia, ścisła współpraca z największymi globalnymi podmiotami, takimi jak Google czy GE. Prezes Rybus przedstawia także najbliższe plany i obrane kierunki dalszego rozwoju spółki – nacisk na ekspansję zagraniczną będzie jeszcze istotniejszy, także w obszarze wdrożeń własnych usług i produktów. Spółka ma również odważne plany akwizycyjne – już teraz intensywnie rozgląda się ciekawymi podmiotami z obszaru IT, mogącymi wzmocnić jej rynkową pozycję.

 


 

Z perspektywy kilku miesięcy – jak Państwo oceniają przebieg transakcji MBO dokonanej wspólnie z Avallon?

W całym procesie wyboru inwestora wspierał nas zaufany doradca – dotychczasowi czterej właściciele zdecydowali się na sprzedaż udziałów ze wsparciem doradców finansowych i prawnych. Avallon znalazł się wśród ponad 100 potencjalnie rozważanych podmiotów i przeszedł całą tę długą procedurę. Po kolejnych spotkaniach wyłoniliśmy kilka najlepszych ofert i finalnie wybraliśmy Avallon. Podpisaliśmy wstępną umowę, dzięki czemu mógł się rozpocząć proces due dilligence, a po nim ostateczne negocjacje warunków i zamknięcie transakcji. Następnie zorganizowane zostało spotkanie strategiczne, mające na celu doprecyzowanie nowych kierunków rozwoju, w tym M&A (rozglądamy się już za potencjalnymi spółkami – kandydatami do akwizycji).

Proces ten był dosyć czasochłonny i kompleksowy. Mieliśmy okazję sporo się nauczyć jako firma, ale ja osobiście również. Mogliśmy doświadczyć innego spojrzenia na wiele spraw – np. pewnych kwestii prawnych, czy podatkowych. Niezbędna była zmiana podejścia do zarządzania oraz spojrzenie bardziej w przyszłość . W zasadzie od samego początku, od nawiązania pierwszych bezpośrednich kontaktów pomiędzy nami a funduszem, oceniam nasze relacje bardzo pozytywnie, a to przekładało się na sprawną realizację kolejnych etapów procesu i wdrażanie nowych rozwiązań. Na końcu udało nam się osiągnąć sukces – obie strony osiągnęły swój cel i są z tego faktu bardzo zadowolone. Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że dokonaliśmy dobrego wyboru.

Co się zmieniło w firmie odkąd Avallon wszedł do spółki? Jakie rekrutacje, zmiany kadrowe, nowe kierunki?

Jesteśmy dopiero na początku tej drogi. Po przeprowadzeniu transakcji firma musiała mocniej wrócić do biznesu i kontynuować rozwój. Mierzymy się z nowymi, szerszymi wymaganiami, np. w obszarze kontrolingu, czy finansowego raportowania.

Na których rynkach dostępne są już usługi Globemy? Jakie nowe kierunki ekspansji są rozważane?

Nasze produkty są obecne w ponad 50 krajach. Dotyczy to głównie naszych rozwiązań z obszaru telekomunikacji. Od ponad 20 lat sprzedajemy moduły i aplikacje bazujące na platformie Small‑world – globalnego, amerykańskiego lidera rynku GIS w sektorze telecom & utilities, firmy GE. To produkt software’owy pozwalający budować branżowe aplikacje do przestrzennego modelowania sieci telekomunikacyjnych, energetycznych, ciepłowniczych, wodnych i przesyłu ropy/gazu. Właścicielem platformy jest GE, a my na jej bazie budujemy swoje rozwiązania i oferujemy je klientom. Równocześnie nasza współpraca z GE działa także w drugą stronę – GE jest globalnym dystrybutorem naszych produktów. Stąd, między innymi, tak duża obecność Globemy na całym świecie.

Trochę inaczej jest z usługami wdrożeniowymi – to wymagające i złożone procesy, wymagające odpowiedniego dostosowania rozwiązania pod potrzeby konkretnego klienta. W tym obszarze oferujemy kompleksowe wdrożenia. Bezpośrednia sprzedaż produktów opiera się na naszych oddziałach na rynku CEE – w Czechach,  w Rumunii  i w Serbii. Te zagraniczne oddziały ułatwiają nam obecność na tych rynkach, ale nie tylko tam – staramy się w również operować w krajach sąsiednich. Np. nasz rumuński oddział prowadzi jednocześnie sprzedaż w Mołdawii, czy we Włoszech.

Mocno stawiamy też na naszą amerykańską spółkę‑córkę. Co prawda, działa ona już od ponad 10 lat, ale przez większość tego czasu była tylko pośrednikiem dla naszych usług na rynku amerykańskim. Od pewnego czasu natomiast, mocniej rozwijamy ten kierunek – nie tylko w USA, ale też w Kanadzie. Stamtąd także operujemy w krajach Ameryki Południowej.

Bezpośrednio z Polski prowadzimy także działania na rynkach Europy Zachodniej, gdzie mamy klientów, np. w Danii, a także na rynku APAC (Asia & Pacific, w tym Australia i Nowa Zelandia)

Jak przebiega i co daje współpraca z takimi gigantami jak GE, czy Google?

Globema powstała 25 lat temu i od początku podstawą biznesu była platforma Small‑word, która została stworzona przez brytyjską firmą o tej samej nazwie. W 2010 roku firma ta została przejęta przez GE. Po tym przejęciu współpraca z Globemą byłą kontynuowana. Nieco inaczej było z Google – to od nich wyszła inicjatywa – ponad 10 lat temu korporacja ta postanowiła zbudować sieć partnerską w Polsce i wybrała 2 lokalne firmy do współpracy w zakresie sprzedaży map dla biznesu. O ile ta druga firma nie rozwinęła finalnie tego partnerstwa, to my mocno się w tę współpracę zaangażowaliśmy i do dzisiaj sprzedaż geoproduktów Google jest istotną częścią naszej działalności.

Współpraca średniej firmy jaką jest Globema z takimi gigantami nie jest prosta. Główna trudność jest związana z tym, że w przypadku takich globalnych gigantów dość często (głównie po stronie Google) zmieniają się modele biznesowe i warunki dla partnerów, np. dotyczące marży resellerskiej. Z drugiej strony decyzja o związaniu się z GE pomogła nam wejść na unikalną ścieżkę rozwoju – opierać się na renomowanych produktach, wejść w relację z liderami w branży i rozpocząć ekspansję zagraniczną.

Nam taka współpraca przynosi realne korzyści, ale równocześnie obie te firmy doceniają kompetencje Globemy. Takich firm jak nasza jest może kilkadziesiąt rozsianych po całym świecie. Globema jest jednak jednym z kilku wiodących partnerów GE. Google również nas docenia – mimo że jest mocno obecne w Polsce – np. ma tu swoje data centers, to kompetencje mapowe są w Globemie i ktokolwiek zwraca się do polskiego oddziału Google w sprawie map–  de facto trafia do nas.

Czy firma zdobyła ostatnio jakichś nowych znanych klientów?

Naszymi klientami są duże firmy z wielu różnych branż sieciowych – także ubezpieczyciele, banki, telekomy, etc. Bolt i UPC – w odróżnieniu od GE i Google, to nasi klienci, ale nie partnerzy. Bolt to obecnie nasz największy klient, jeśli chodzi o obroty – bo ta spółka potrzebuje bardzo dużej liczby różnego typu usług mapowych. Cały czas zdobywamy jednak nowych klientów – szczególnie dzięki naszemu oddziałowi w USA. W październiku jako Globema US podpisaliśmy kontrakt z dużą kanadyjską firmą telekomunikacyjną, operującą także w Stanach Zjednoczonych. Jeden z naszych modułów sprzedaliśmy w dużym wolumenie amerykańskiej firmie Lumen, a czołowy operator telekomunikacyjny w Australii kupił pierwszą partię kilku naszych modułów w modelu subskrypcyjnym.

Naszym najnowszym sukcesem jest specjalny program pilotażowy realizowany wraz z Google – udało nam się już podpisać kilka umów na wdrożenie nowych produktów Google – iTaxi jest pierwszym klientem w ramach tego programu, a drugim estońska firma Forus (dawniej TaxiGo).

Nad czym Państwo skupiają się w prowadzonych obecnie działaniach B+R?

W ramach działań B+R zrealizowaliśmy kilkanaście projektów ze wsparciem unijnym. Pierwszy miał miejsce jeszcze przed naszym wejście do Unii Europejskiej, w ramach konsorcjum złożonego z kilku firm. Oprócz projektów dofinansowanych ze środków UE prowadzimy także własne inwestycje – np. wspomniane produkty telekomunikacyjne – powstały w ramach naszych własnych inwestycji. Ciekawym projektem dofinansowanym jest system Lobster. Służy on do wsparcia firm energetycznych w zakresie bilansowania przesyłu energii elektrycznej.  W wyniku niekorzystnej decyzji rządu zmieniły się warunki przyłączania do sieci nowych producentów energii odnawialnej. Polska sieć jest nieprzygotowana do przesyłu energii w dwóch kierunkach, a takie bilansowanie jest jednym z rozwiązań tego problemu. W mikrosieciach można zbilansować tę energię i to samo dotyczy dystrybutorów energii. Z pewnością będziemy dalej inwestować we własne rozwiązania, szczególnie w obszarze telekomunikacyjnym, bo zapotrzebowanie jest tu spore.

Jak obecnie wygląda rynek GIS i LBS? Jaki wpływ na niego ma obecna sytuacja geopolityczna?

Obecne zawirowania geopolitycznie miały bezpośredni wpływ na nasz biznes – byliśmy obecni na rynku ukraińskim, w sektorze ciepłownictwa. Kijów wdrażał naszą aplikację ciepłowniczą na platformę Small‑world, ale także Lwów i kilka innych ukraińskich miast. Niestety dla nas ten biznes skończył się 24 lutego. Forma cyfrowa zarządzania siecią jest kluczowa także, a może szczególnie teraz. Znacznie łatwiej nią zarządzać w formie cyfrowej. Tu, jeśli chodzi o digitalizację sieci motorem znacznego przyspieszenia była pandemia. Wciąż jednak widzimy dużą przestrzeń do rozwoju dla nas, szczególnie w firmach sieciowych i telekomunikacyjnych. Model cyfrowy sieci to klucz do efektywności tych podmiotów. W energetyce, żeby modernizować sieć, trzeba mieć ją dobrze przestrzennie zinwentaryzowaną. Tu wchodzimy w obszar sieci inteligentnych (smart grid) – umożliwiający cyfrowe zarządzanie sieciami, który również oferujemy. Rynek smart grid będzie się rozwijał mocno w najbliższej przyszłości.

W tej chwili widzimy, jak ważna jest technologia geolokalizacji. To niezbędne, aby mieć dokładną wiedzę o infrastrukturze krytycznej. Jeśli chcemy ją chronić, musimy wiedzieć, gdzie ona jest. Oczywiście zawsze może się wydarzyć jakaś sytuacja zmieniająca całkowicie obraz rynku, ale biznes Globemy jest zdywersyfikowany produktowo i terytorialnie, co sprawia, że jesteśmy odporni na wszelkiego typu zawirowania.

Jakie są dalsze plany spółki? W bliższej i dalszej perspektywie?

Po pierwsze dalszy rozwój zagranicznych oddziałów, w szczególności amerykańskiego – bo to jest bardzo duży i kluczowy dla nas rynek. Po drugie stawiamy na rozwój wyspecjalizowanych produktów własnych. Chcemy mocniej wejść narzędziowo i usługowo w obszar pozyskiwania i utrzymywania danych o zasobach sieciowych dla firm telekomunikacyjnych i sieciowych. Systemy są bezużyteczne bez odpowiednich danych. Cyfryzacja tych informacji jest wyzwaniem, a my dajemy narzędzia, dzięki którym firmy mogą te dane pozyskiwać z różnych źródeł.

Dzięki współpracy z Avallonem chcemy też obrać kierunek rozwoju spółki poprzez akwizycje innych firm technologicznych i tym sposobem wzmacniać grupę Globema. Pracujemy już intensywnie nad selekcją potencjalnych kandydatów.

Jedną z transakcji w ramach III portfela Avallon MBO Fund był zakup spółki Globema. To innowacyjna firma specjalizująca się w oprogramowaniu geoprzestrzennym oraz rozwiązaniach IT dla przedsiębiorstw sieciowych i telekomunikacyjnych. Jej model biznesowy opiera się m.in. na partnerstwie strategicznym z Google w obszarze serwisów mapowych tego amerykańskiego giganta oraz ścisłej i wielotorowej współpracy z firmą GE. Usługi świadczone przez Globemę są dostępne w ponad 50 krajach.

M.in. o tym, jak przebiegał proces transakcji MBO przeprowadzonej wspólnie z Avallonem i co się zmieniło od tego czasu w spółce, opowiada Ryszard Rybus, prezes zarządu Globemy. Ciekawym wątkiem poruszonym tej w rozmowie są wyzwania, jakie niesie za sobą wieloletnia, ścisła współpraca z największymi globalnymi podmiotami, takimi jak Google czy GE. Prezes Rybus przedstawia także najbliższe plany i obrane kierunki dalszego rozwoju spółki – nacisk na ekspansję zagraniczną będzie jeszcze istotniejszy, także w obszarze wdrożeń własnych usług i produktów. Spółka ma również odważne plany akwizycyjne – już teraz intensywnie rozgląda się ciekawymi podmiotami z obszaru IT, mogącymi wzmocnić jej rynkową pozycję.

 


 

Z perspektywy kilku miesięcy – jak Państwo oceniają przebieg transakcji MBO dokonanej wspólnie z Avallon?

W całym procesie wyboru inwestora wspierał nas zaufany doradca – dotychczasowi czterej właściciele zdecydowali się na sprzedaż udziałów ze wsparciem doradców finansowych i prawnych. Avallon znalazł się wśród ponad 100 potencjalnie rozważanych podmiotów i przeszedł całą tę długą procedurę. Po kolejnych spotkaniach wyłoniliśmy kilka najlepszych ofert i finalnie wybraliśmy Avallon. Podpisaliśmy wstępną umowę, dzięki czemu mógł się rozpocząć proces due dilligence, a po nim ostateczne negocjacje warunków i zamknięcie transakcji. Następnie zorganizowane zostało spotkanie strategiczne, mające na celu doprecyzowanie nowych kierunków rozwoju, w tym M&A (rozglądamy się już za potencjalnymi spółkami – kandydatami do akwizycji).

Proces ten był dosyć czasochłonny i kompleksowy. Mieliśmy okazję sporo się nauczyć jako firma, ale ja osobiście również. Mogliśmy doświadczyć innego spojrzenia na wiele spraw – np. pewnych kwestii prawnych, czy podatkowych. Niezbędna była zmiana podejścia do zarządzania oraz spojrzenie bardziej w przyszłość . W zasadzie od samego początku, od nawiązania pierwszych bezpośrednich kontaktów pomiędzy nami a funduszem, oceniam nasze relacje bardzo pozytywnie, a to przekładało się na sprawną realizację kolejnych etapów procesu i wdrażanie nowych rozwiązań. Na końcu udało nam się osiągnąć sukces – obie strony osiągnęły swój cel i są z tego faktu bardzo zadowolone. Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że dokonaliśmy dobrego wyboru.

Co się zmieniło w firmie odkąd Avallon wszedł do spółki? Jakie rekrutacje, zmiany kadrowe, nowe kierunki?

Jesteśmy dopiero na początku tej drogi. Po przeprowadzeniu transakcji firma musiała mocniej wrócić do biznesu i kontynuować rozwój. Mierzymy się z nowymi, szerszymi wymaganiami, np. w obszarze kontrolingu, czy finansowego raportowania.

Na których rynkach dostępne są już usługi Globemy? Jakie nowe kierunki ekspansji są rozważane?

Nasze produkty są obecne w ponad 50 krajach. Dotyczy to głównie naszych rozwiązań z obszaru telekomunikacji. Od ponad 20 lat sprzedajemy moduły i aplikacje bazujące na platformie Small‑world – globalnego, amerykańskiego lidera rynku GIS w sektorze telecom & utilities, firmy GE. To produkt software’owy pozwalający budować branżowe aplikacje do przestrzennego modelowania sieci telekomunikacyjnych, energetycznych, ciepłowniczych, wodnych i przesyłu ropy/gazu. Właścicielem platformy jest GE, a my na jej bazie budujemy swoje rozwiązania i oferujemy je klientom. Równocześnie nasza współpraca z GE działa także w drugą stronę – GE jest globalnym dystrybutorem naszych produktów. Stąd, między innymi, tak duża obecność Globemy na całym świecie.

Trochę inaczej jest z usługami wdrożeniowymi – to wymagające i złożone procesy, wymagające odpowiedniego dostosowania rozwiązania pod potrzeby konkretnego klienta. W tym obszarze oferujemy kompleksowe wdrożenia. Bezpośrednia sprzedaż produktów opiera się na naszych oddziałach na rynku CEE – w Czechach,  w Rumunii  i w Serbii. Te zagraniczne oddziały ułatwiają nam obecność na tych rynkach, ale nie tylko tam – staramy się w również operować w krajach sąsiednich. Np. nasz rumuński oddział prowadzi jednocześnie sprzedaż w Mołdawii, czy we Włoszech.

Mocno stawiamy też na naszą amerykańską spółkę‑córkę. Co prawda, działa ona już od ponad 10 lat, ale przez większość tego czasu była tylko pośrednikiem dla naszych usług na rynku amerykańskim. Od pewnego czasu natomiast, mocniej rozwijamy ten kierunek – nie tylko w USA, ale też w Kanadzie. Stamtąd także operujemy w krajach Ameryki Południowej.

Bezpośrednio z Polski prowadzimy także działania na rynkach Europy Zachodniej, gdzie mamy klientów, np. w Danii, a także na rynku APAC (Asia & Pacific, w tym Australia i Nowa Zelandia)

Jak przebiega i co daje współpraca z takimi gigantami jak GE, czy Google?

Globema powstała 25 lat temu i od początku podstawą biznesu była platforma Small‑word, która została stworzona przez brytyjską firmą o tej samej nazwie. W 2010 roku firma ta została przejęta przez GE. Po tym przejęciu współpraca z Globemą byłą kontynuowana. Nieco inaczej było z Google – to od nich wyszła inicjatywa – ponad 10 lat temu korporacja ta postanowiła zbudować sieć partnerską w Polsce i wybrała 2 lokalne firmy do współpracy w zakresie sprzedaży map dla biznesu. O ile ta druga firma nie rozwinęła finalnie tego partnerstwa, to my mocno się w tę współpracę zaangażowaliśmy i do dzisiaj sprzedaż geoproduktów Google jest istotną częścią naszej działalności.

Współpraca średniej firmy jaką jest Globema z takimi gigantami nie jest prosta. Główna trudność jest związana z tym, że w przypadku takich globalnych gigantów dość często (głównie po stronie Google) zmieniają się modele biznesowe i warunki dla partnerów, np. dotyczące marży resellerskiej. Z drugiej strony decyzja o związaniu się z GE pomogła nam wejść na unikalną ścieżkę rozwoju – opierać się na renomowanych produktach, wejść w relację z liderami w branży i rozpocząć ekspansję zagraniczną.

Nam taka współpraca przynosi realne korzyści, ale równocześnie obie te firmy doceniają kompetencje Globemy. Takich firm jak nasza jest może kilkadziesiąt rozsianych po całym świecie. Globema jest jednak jednym z kilku wiodących partnerów GE. Google również nas docenia – mimo że jest mocno obecne w Polsce – np. ma tu swoje data centers, to kompetencje mapowe są w Globemie i ktokolwiek zwraca się do polskiego oddziału Google w sprawie map–  de facto trafia do nas.

Czy firma zdobyła ostatnio jakichś nowych znanych klientów?

Naszymi klientami są duże firmy z wielu różnych branż sieciowych – także ubezpieczyciele, banki, telekomy, etc. Bolt i UPC – w odróżnieniu od GE i Google, to nasi klienci, ale nie partnerzy. Bolt to obecnie nasz największy klient, jeśli chodzi o obroty – bo ta spółka potrzebuje bardzo dużej liczby różnego typu usług mapowych. Cały czas zdobywamy jednak nowych klientów – szczególnie dzięki naszemu oddziałowi w USA. W październiku jako Globema US podpisaliśmy kontrakt z dużą kanadyjską firmą telekomunikacyjną, operującą także w Stanach Zjednoczonych. Jeden z naszych modułów sprzedaliśmy w dużym wolumenie amerykańskiej firmie Lumen, a czołowy operator telekomunikacyjny w Australii kupił pierwszą partię kilku naszych modułów w modelu subskrypcyjnym.

Naszym najnowszym sukcesem jest specjalny program pilotażowy realizowany wraz z Google – udało nam się już podpisać kilka umów na wdrożenie nowych produktów Google – iTaxi jest pierwszym klientem w ramach tego programu, a drugim estońska firma Forus (dawniej TaxiGo).

Nad czym Państwo skupiają się w prowadzonych obecnie działaniach B+R?

W ramach działań B+R zrealizowaliśmy kilkanaście projektów ze wsparciem unijnym. Pierwszy miał miejsce jeszcze przed naszym wejście do Unii Europejskiej, w ramach konsorcjum złożonego z kilku firm. Oprócz projektów dofinansowanych ze środków UE prowadzimy także własne inwestycje – np. wspomniane produkty telekomunikacyjne – powstały w ramach naszych własnych inwestycji. Ciekawym projektem dofinansowanym jest system Lobster. Służy on do wsparcia firm energetycznych w zakresie bilansowania przesyłu energii elektrycznej.  W wyniku niekorzystnej decyzji rządu zmieniły się warunki przyłączania do sieci nowych producentów energii odnawialnej. Polska sieć jest nieprzygotowana do przesyłu energii w dwóch kierunkach, a takie bilansowanie jest jednym z rozwiązań tego problemu. W mikrosieciach można zbilansować tę energię i to samo dotyczy dystrybutorów energii. Z pewnością będziemy dalej inwestować we własne rozwiązania, szczególnie w obszarze telekomunikacyjnym, bo zapotrzebowanie jest tu spore.

Jak obecnie wygląda rynek GIS i LBS? Jaki wpływ na niego ma obecna sytuacja geopolityczna?

Obecne zawirowania geopolitycznie miały bezpośredni wpływ na nasz biznes – byliśmy obecni na rynku ukraińskim, w sektorze ciepłownictwa. Kijów wdrażał naszą aplikację ciepłowniczą na platformę Small‑world, ale także Lwów i kilka innych ukraińskich miast. Niestety dla nas ten biznes skończył się 24 lutego. Forma cyfrowa zarządzania siecią jest kluczowa także, a może szczególnie teraz. Znacznie łatwiej nią zarządzać w formie cyfrowej. Tu, jeśli chodzi o digitalizację sieci motorem znacznego przyspieszenia była pandemia. Wciąż jednak widzimy dużą przestrzeń do rozwoju dla nas, szczególnie w firmach sieciowych i telekomunikacyjnych. Model cyfrowy sieci to klucz do efektywności tych podmiotów. W energetyce, żeby modernizować sieć, trzeba mieć ją dobrze przestrzennie zinwentaryzowaną. Tu wchodzimy w obszar sieci inteligentnych (smart grid) – umożliwiający cyfrowe zarządzanie sieciami, który również oferujemy. Rynek smart grid będzie się rozwijał mocno w najbliższej przyszłości.

W tej chwili widzimy, jak ważna jest technologia geolokalizacji. To niezbędne, aby mieć dokładną wiedzę o infrastrukturze krytycznej. Jeśli chcemy ją chronić, musimy wiedzieć, gdzie ona jest. Oczywiście zawsze może się wydarzyć jakaś sytuacja zmieniająca całkowicie obraz rynku, ale biznes Globemy jest zdywersyfikowany produktowo i terytorialnie, co sprawia, że jesteśmy odporni na wszelkiego typu zawirowania.

Jakie są dalsze plany spółki? W bliższej i dalszej perspektywie?

Po pierwsze dalszy rozwój zagranicznych oddziałów, w szczególności amerykańskiego – bo to jest bardzo duży i kluczowy dla nas rynek. Po drugie stawiamy na rozwój wyspecjalizowanych produktów własnych. Chcemy mocniej wejść narzędziowo i usługowo w obszar pozyskiwania i utrzymywania danych o zasobach sieciowych dla firm telekomunikacyjnych i sieciowych. Systemy są bezużyteczne bez odpowiednich danych. Cyfryzacja tych informacji jest wyzwaniem, a my dajemy narzędzia, dzięki którym firmy mogą te dane pozyskiwać z różnych źródeł.

Dzięki współpracy z Avallonem chcemy też obrać kierunek rozwoju spółki poprzez akwizycje innych firm technologicznych i tym sposobem wzmacniać grupę Globema. Pracujemy już intensywnie nad selekcją potencjalnych kandydatów.

Podoba Ci się ta aktualność?
Udostępnij ją!
Zobacz poprzednie aktualności
  • Panel dyskusyjny pięciu ekspertów na konferencji biznesowej
    Agnieszka Pakulska o doświadczeniach z procesów M&A podczas EY M&A Forum

    Za każdą transakcją M&A stoją nie tylko „suche” liczby, analizy i negocjacje, ale przede wszystkim ludzie, ich decyzje, doświadczenia i wspólne relacje. To właśnie praktyczna wiedza, zdobywana podczas kolejnych procesów inwestycyjnych, jest szczególnie cenna w rozmowach o wyzwaniach rynku fuzji i przejęć.

    Swoimi doświadczeniami w tym obszarze podzieliła się Agnieszka Pakulska, partnerka Avallon MBO, została zaproszona do udziału w EY M&A Forum. Agnieszka wzięła udział w panelu „M&A bez filtra – przedsiębiorcy i inwestorzy o nieoczekiwanych lekcjach z procesów M&A”, poświęconym praktycznym aspektom transakcji oraz wyzwaniom, z którymi mierzą się ich uczestnicy.

    To doskonała okazja do wymiany perspektyw między inwestorami i przedsiębiorcami oraz rozmowy o tym, czego o transakcjach nie zawsze można dowiedzieć się z podręczników czy analiz. W Avallonie od lat stawiamy na wiedzę płynącą z praktyki i bezpośredniej współpracy z właścicielami firm oraz menedżerami.

    Dziękujemy EY Polska za zaproszenie i inspirującą dyskusję!

    Nagranie z wydarzenia:
    https://lnkd.in/p/d_vhGwxx

    28.10.2026 CZYTAJ DALEJ
  • Laureaci pozują podczas gali EEC Members
    Avallon MBO w ekskluzywnym gronie społeczności polskiego biznesu EEC Members

    Tomasz Stamirowski, partner zarządzający Avallon MBO, dołączył do EEC Members – społeczności zrzeszającej przedstawicieli polskiego biznesu, przedsiębiorców i menedżerów oraz administracji publicznej. Oficjalne powitanie nowych członków odbyło się podczas spotkania EEC Members, poświęconego kluczowym wyzwaniom stojącym przed polską gospodarką.
    Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia były rozmowy z wicepremierami Radosławem Sikorskim, Ministrem Spraw Zagranicznych oraz Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, Ministrem Obrony Narodowej. Dyskusje dotyczyły m.in. międzynarodowej pozycji Polski, możliwości wspierania ekspansji zagranicznej rodzimych przedsiębiorstw, bezpieczeństwa państwa oraz perspektyw rozwoju krajowego przemysłu obronnego.

    Poruszane zagadnienia są istotne również z perspektywy rynku private equity. Wzmacnianie konkurencyjności polskich przedsiębiorstw, wspieranie ich rozwoju oraz ekspansji na rynki międzynarodowe należą do kluczowych obszarów działalności Avallon MBO.
    Spotkanie EEC Members było również okazją do wymiany doświadczeń, nawiązania nowych kontaktów oraz rozmów o możliwościach współpracy między biznesem a administracją publiczną.
    Dołączenie Tomasza Stamirowskiego do społeczności EEC Members otwiera kolejną przestrzeń do udziału Avallon MBO w dyskusjach dotyczących rozwoju polskich przedsiębiorstw i przyszłości krajowej gospodarki.

    23.10.2026 CZYTAJ DALEJ
  • Agnieszka Pakulska nominowana w plebiscycie Kobieta Biznesu 2026
    Anieszka Pakulska nominowana do tytułu Kobieta Biznesu 2026

    Agnieszka Pakulska, Partnerka w Avallon, znalazła się w gronie nominowanych do tytułu Kobieta Biznesu 2026 w plebiscycie czytelniczek i czytelników „Pulsu Biznesu”. Kandydatki do tegorocznej edycji zostały wybrane przez redakcję dziennika.
    Plebiscyt jest częścią projektu 100 Kobiet Biznesu, realizowanego przez „Puls Biznesu” od 16 lat i wyróżniającego kobiety odgrywające istotną rolę w polskim biznesie.
    Agnieszka Pakulska jest związana z Avallon od 2006 roku. Specjalizuje się przede wszystkim w inwestycjach w sektorze B2C i branży FMCG. Była odpowiedzialna m.in. za rozwój spółek Velvet Care i Good Food Products, które w okresie obecności Avallon osiągnęły wzrosty znacząco przewyższające pierwotne oczekiwania inwestorów. Jako Partnerka Avallon zasiada również w radach nadzorczych spółek portfelowych funduszu.
    Obecnie odpowiada m.in. za inwestycję Avallon w INGLOT – pierwszą transakcję zrealizowaną w ramach najnowszego funduszu Avallon.
    Zaangażowanie Agnieszki Pakulskiej obejmuje także działania na rzecz zwiększania obecności i roli kobiet w sektorze private equity, m.in. w ramach inicjatywy Level 20.
    Głosowanie w plebiscycie Kobieta Biznesu 2026 potrwa do 31 października na stronie 100 Kobiet Biznesu.
    Wyniki zostaną ogłoszone 26 listopada podczas gali w Teatrze Królewskim w Starej Oranżerii w Łazienkach Królewskich w Warszawie.

    8.10.2026 CZYTAJ DALEJ
  • Grupa uczestników gali biznesowej pozuje na scenie
    25 lat Avallon MBO.Wyjątkowy jubileusz w wyjątkowym gronie

    Ćwierć wieku działalności to setki projektów i transakcji, rozwój kolejnych firm, ale przede wszystkim relacje budowane przez lata. Dlatego 25-lecie Avallon chcieliśmy świętować wspólnie z ludźmi, którzy byli i są częścią naszej historii.

    W Manuarte, w łódzkiej Manufakturze, spotkaliśmy się w gronie blisko 250 gości – przedsiębiorców, inwestorów, partnerów biznesowych, przedstawicieli spółek portfelowych, współpracowników i przyjaciół Avallonu.

    Gospodarzem jubileuszowego wieczoru był Tomasz Stamirowski, a galę poprowadził Marcin Dobrowolski. Oficjalną część rozpoczęliśmy od spojrzenia na 25 lat Avallon – od pierwszej transakcji do czwartego funduszu. Później przyszedł czas na rozmowy będące okazją zarówno do wspomnień i podsumowań, jak i rozmowy o przyszłości, kolejnych wyzwaniach i planach.

    Po części oficjalnej przyszedł czas na kolację, networking i mniej formalne rozmowy. Wyjątkową oprawę wieczoru stworzyli Agustin Egurrola i jego tancerze, a wspólne świętowanie trwało do późnych godzin.

    Najważniejsi tego wieczoru byli jednak ludzie. Dziękujemy wszystkim, którzy przyjęli nasze zaproszenie i byli z nami w Łodzi, a także wszystkim, którzy przez ostatnie 25 lat obdarzyli Avallon zaufaniem, dzielili się z nami swoim doświadczeniem i wspólnie z nami rozwijali firmy.

    To był wieczór celebrujący 25 lat wspólnej historii. Dziękujemy, że mogliśmy przeżyć go razem.

    A kolejny rozdział właśnie się zaczyna.

    6.10.2026 CZYTAJ DALEJ
  • Avallon wystartował z największym dotychczas funduszem. 171,5 mln EUR na inwestycje z menedżerami i zwiększony nacisk na technologie   

    Avallon MBO przeprowadził pierwsze zamknięcie nowego funduszu Avallon MBO IV, pozyskując na tym etapie 171,5 mln EUR. Docelowa wielkość funduszu może wzrosnąć do 260 mln EUR. Proces pozyskiwania kapitału będzie kontynuowany, w kolejnym etapie do funduszu będą mogły również dołączyć większe polskie fundacje rodzinne. Zgromadzone środki zostaną przeznaczone na inwestycje w spółki z Polski i regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

    Avallon MBO Fund IV to czwarty fundusz zarządzany przez Avallon MBO, jednego z pionierów rynku wykupów menedżerskich w Polsce. Niedawno ogłoszona inwestycja w Inglot jest pierwszą transakcją z tego funduszu. Avallon MBO Fund IV będzie kontynuował dotychczasową strategię inwestowania wspólnie z menedżerami oraz założycielami firm rodzinnych, celując w segment spółek o obrotach od 20 do 100 milionów euro.  

    – Uruchomienie Avallon MBO Fund IV to ważny krok w rozwoju naszego zespołu i potwierdzenie zaufania inwestorów do nas i naszej pozycji rynkowej, którą konsekwentnie budujemy od 25 lat. W tym okresie staliśmy się liderem wykupów menedżerskich i czołowym lokalnym funduszem Private Equity, z imponującą bazą kontaktów i zebranych doświadczeń z dotychczasowych  projektów – mówi Tomasz Stamirowski, partner zarządzający Avallon MBO. 

    Istotnym elementem strategii Avallon MBO Fund IV będzie szersze wykorzystanie technologii jako czynnika wspierającego wzrost spółek. Dotyczy to zarówno firm technologicznych, jak i przedsiębiorstw z bardziej tradycyjnych sektorów, które dzięki cyfryzacji, automatyzacji, wykorzystaniu oprogramowania i analizie danych mogą zwiększać swoją efektywność, skalowalność i konkurencyjność. Jednocześnie fundusz będzie nadal inwestował w branże, w których Avallon ma wieloletnie doświadczenie, w tym marki konsumenckie, usługi B2B, e-commerce, firmy produkcyjne, a także w perspektywiczne spółki wymagające wsparcia w procesach sukcesji, profesjonalizacji i konsolidacji. 

    Jak podkreśla Tomasz Stamirowski, obecne otoczenie rynkowe sprzyja inwestorom dobrze znającym lokalny rynek i potrafiącym sprawnie prowadzić transakcje z właścicielami oraz menedżerami firm. Szereg polskich przedsiębiorstw znajduje się dziś w momencie zmiany pokoleniowej. Widzimy rosnące zainteresowanie transakcjami sukcesyjnymi i wykupami menedżerskimi. Dla wielu właścicieli kluczowe jest dziś nie tylko uzyskanie atrakcyjnej wyceny, ale także znalezienie partnera rozumiejącego specyfikę firmy, jej kulturę organizacyjną i rolę zarządu. Model MBO bardzo dobrze odpowiada na te potrzeby, ponieważ pozwala łączyć kapitał, doświadczenie funduszu i zaangażowanie menedżerów znających biznes od środka – dodaje Tomasz Stamirowski. 

    W ciągu ponad 25 lat działalności Avallon zainwestował już ponad 1 mld PLN w polskie firmy. Nowy fundusz będzie działał w większej skali niż poprzednie wehikuły inwestycyjne Avallon. Każdy kolejny fundusz był większy od poprzedniego. Pierwszy fundusz Avallon wyniósł 50 mln EUR, kolejny był ponad dwukrotnie większy (109 mln EUR), a Avallon MBO III, zamknięty w 2021 roku, zebrał 137 mln EUR i zainwestował w osiem spółek. W portfelu trzeciego funduszu znajdują się aktualnie: Clovin z marką Purox i Dr.Prakti, Norlys, Letniskowo, MPPK Group z markami Wiejska Zagroda i Pan Mięsko, SAT – właściciel sieci sklepów S’portofino, Globema oraz czeski TES Vsetin. Inwestycje te są obecnie rozwijane, choć część firm przyciąga silne zainteresowanie inwestorów.  

    Wraz z uruchomieniem Avallon MBO Fund IV fundusz wzmacnia również zespół. Do grona partnerów dołącza Mateusz Kacprzak, który będzie odpowiadał za pozyskiwanie nowych projektów inwestycyjnych oraz rozwój funduszu w obszarze wykorzystania technologii i cyfryzacji w spółkach portfelowych. Równolegle Avallon rozbudowuje zespół inwestycyjny, analityczny i operacyjny, aby zwiększyć zdolność do prowadzenia większej liczby projektów. 

    – Taka skala funduszu pozwoli nam realizować większe transakcje i jednocześnie prowadzić więcej równoległych projektów. Duży potencjał widzimy w firmach spoza sektora technologicznego, którym cyfryzacja i automatyzacja pozwalają szybciej rosnąć. To obszar, w którym chcemy aktywnie wspierać spółki po inwestycji – mówi Mateusz Kacprzak, partner w Avallon MBO. 

    Fundusz Avallon MBO Fund IV kieruje ofertę zarówno do inwestorów instytucjonalnych, jak i prywatnych, w tym krajowych family offices oraz fundacji rodzinnych, które coraz częściej poszukują długoterminowej ekspozycji na rynek private equity. 

    2.09.2026 CZYTAJ DALEJ