Rozmowa z Ryszardem Rybusem – Globema
Kontakt dla mediów

Joanna Wiśniewska
Menedżer ds. marketingu i PR
j.wisniewska@avallon.pl

Agencja PR

Hagen PR
Wojciech Dziewit
wojtek@hagen.pl

Jedną z transakcji w ramach III portfela Avallon MBO Fund był zakup spółki Globema. To innowacyjna firma specjalizująca się w oprogramowaniu geoprzestrzennym oraz rozwiązaniach IT dla przedsiębiorstw sieciowych i telekomunikacyjnych. Jej model biznesowy opiera się m.in. na partnerstwie strategicznym z Google w obszarze serwisów mapowych tego amerykańskiego giganta oraz ścisłej i wielotorowej współpracy z firmą GE. Usługi świadczone przez Globemę są dostępne w ponad 50 krajach.

M.in. o tym, jak przebiegał proces transakcji MBO przeprowadzonej wspólnie z Avallonem i co się zmieniło od tego czasu w spółce, opowiada Ryszard Rybus, prezes zarządu Globemy. Ciekawym wątkiem poruszonym tej w rozmowie są wyzwania, jakie niesie za sobą wieloletnia, ścisła współpraca z największymi globalnymi podmiotami, takimi jak Google czy GE. Prezes Rybus przedstawia także najbliższe plany i obrane kierunki dalszego rozwoju spółki – nacisk na ekspansję zagraniczną będzie jeszcze istotniejszy, także w obszarze wdrożeń własnych usług i produktów. Spółka ma również odważne plany akwizycyjne – już teraz intensywnie rozgląda się ciekawymi podmiotami z obszaru IT, mogącymi wzmocnić jej rynkową pozycję.

 


 

Z perspektywy kilku miesięcy – jak Państwo oceniają przebieg transakcji MBO dokonanej wspólnie z Avallon?

W całym procesie wyboru inwestora wspierał nas zaufany doradca – dotychczasowi czterej właściciele zdecydowali się na sprzedaż udziałów ze wsparciem doradców finansowych i prawnych. Avallon znalazł się wśród ponad 100 potencjalnie rozważanych podmiotów i przeszedł całą tę długą procedurę. Po kolejnych spotkaniach wyłoniliśmy kilka najlepszych ofert i finalnie wybraliśmy Avallon. Podpisaliśmy wstępną umowę, dzięki czemu mógł się rozpocząć proces due dilligence, a po nim ostateczne negocjacje warunków i zamknięcie transakcji. Następnie zorganizowane zostało spotkanie strategiczne, mające na celu doprecyzowanie nowych kierunków rozwoju, w tym M&A (rozglądamy się już za potencjalnymi spółkami – kandydatami do akwizycji).

Proces ten był dosyć czasochłonny i kompleksowy. Mieliśmy okazję sporo się nauczyć jako firma, ale ja osobiście również. Mogliśmy doświadczyć innego spojrzenia na wiele spraw – np. pewnych kwestii prawnych, czy podatkowych. Niezbędna była zmiana podejścia do zarządzania oraz spojrzenie bardziej w przyszłość . W zasadzie od samego początku, od nawiązania pierwszych bezpośrednich kontaktów pomiędzy nami a funduszem, oceniam nasze relacje bardzo pozytywnie, a to przekładało się na sprawną realizację kolejnych etapów procesu i wdrażanie nowych rozwiązań. Na końcu udało nam się osiągnąć sukces – obie strony osiągnęły swój cel i są z tego faktu bardzo zadowolone. Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że dokonaliśmy dobrego wyboru.

Co się zmieniło w firmie odkąd Avallon wszedł do spółki? Jakie rekrutacje, zmiany kadrowe, nowe kierunki?

Jesteśmy dopiero na początku tej drogi. Po przeprowadzeniu transakcji firma musiała mocniej wrócić do biznesu i kontynuować rozwój. Mierzymy się z nowymi, szerszymi wymaganiami, np. w obszarze kontrolingu, czy finansowego raportowania.

Na których rynkach dostępne są już usługi Globemy? Jakie nowe kierunki ekspansji są rozważane?

Nasze produkty są obecne w ponad 50 krajach. Dotyczy to głównie naszych rozwiązań z obszaru telekomunikacji. Od ponad 20 lat sprzedajemy moduły i aplikacje bazujące na platformie Small‑world – globalnego, amerykańskiego lidera rynku GIS w sektorze telecom & utilities, firmy GE. To produkt software’owy pozwalający budować branżowe aplikacje do przestrzennego modelowania sieci telekomunikacyjnych, energetycznych, ciepłowniczych, wodnych i przesyłu ropy/gazu. Właścicielem platformy jest GE, a my na jej bazie budujemy swoje rozwiązania i oferujemy je klientom. Równocześnie nasza współpraca z GE działa także w drugą stronę – GE jest globalnym dystrybutorem naszych produktów. Stąd, między innymi, tak duża obecność Globemy na całym świecie.

Trochę inaczej jest z usługami wdrożeniowymi – to wymagające i złożone procesy, wymagające odpowiedniego dostosowania rozwiązania pod potrzeby konkretnego klienta. W tym obszarze oferujemy kompleksowe wdrożenia. Bezpośrednia sprzedaż produktów opiera się na naszych oddziałach na rynku CEE – w Czechach,  w Rumunii  i w Serbii. Te zagraniczne oddziały ułatwiają nam obecność na tych rynkach, ale nie tylko tam – staramy się w również operować w krajach sąsiednich. Np. nasz rumuński oddział prowadzi jednocześnie sprzedaż w Mołdawii, czy we Włoszech.

Mocno stawiamy też na naszą amerykańską spółkę‑córkę. Co prawda, działa ona już od ponad 10 lat, ale przez większość tego czasu była tylko pośrednikiem dla naszych usług na rynku amerykańskim. Od pewnego czasu natomiast, mocniej rozwijamy ten kierunek – nie tylko w USA, ale też w Kanadzie. Stamtąd także operujemy w krajach Ameryki Południowej.

Bezpośrednio z Polski prowadzimy także działania na rynkach Europy Zachodniej, gdzie mamy klientów, np. w Danii, a także na rynku APAC (Asia & Pacific, w tym Australia i Nowa Zelandia)

Jak przebiega i co daje współpraca z takimi gigantami jak GE, czy Google?

Globema powstała 25 lat temu i od początku podstawą biznesu była platforma Small‑word, która została stworzona przez brytyjską firmą o tej samej nazwie. W 2010 roku firma ta została przejęta przez GE. Po tym przejęciu współpraca z Globemą byłą kontynuowana. Nieco inaczej było z Google – to od nich wyszła inicjatywa – ponad 10 lat temu korporacja ta postanowiła zbudować sieć partnerską w Polsce i wybrała 2 lokalne firmy do współpracy w zakresie sprzedaży map dla biznesu. O ile ta druga firma nie rozwinęła finalnie tego partnerstwa, to my mocno się w tę współpracę zaangażowaliśmy i do dzisiaj sprzedaż geoproduktów Google jest istotną częścią naszej działalności.

Współpraca średniej firmy jaką jest Globema z takimi gigantami nie jest prosta. Główna trudność jest związana z tym, że w przypadku takich globalnych gigantów dość często (głównie po stronie Google) zmieniają się modele biznesowe i warunki dla partnerów, np. dotyczące marży resellerskiej. Z drugiej strony decyzja o związaniu się z GE pomogła nam wejść na unikalną ścieżkę rozwoju – opierać się na renomowanych produktach, wejść w relację z liderami w branży i rozpocząć ekspansję zagraniczną.

Nam taka współpraca przynosi realne korzyści, ale równocześnie obie te firmy doceniają kompetencje Globemy. Takich firm jak nasza jest może kilkadziesiąt rozsianych po całym świecie. Globema jest jednak jednym z kilku wiodących partnerów GE. Google również nas docenia – mimo że jest mocno obecne w Polsce – np. ma tu swoje data centers, to kompetencje mapowe są w Globemie i ktokolwiek zwraca się do polskiego oddziału Google w sprawie map–  de facto trafia do nas.

Czy firma zdobyła ostatnio jakichś nowych znanych klientów?

Naszymi klientami są duże firmy z wielu różnych branż sieciowych – także ubezpieczyciele, banki, telekomy, etc. Bolt i UPC – w odróżnieniu od GE i Google, to nasi klienci, ale nie partnerzy. Bolt to obecnie nasz największy klient, jeśli chodzi o obroty – bo ta spółka potrzebuje bardzo dużej liczby różnego typu usług mapowych. Cały czas zdobywamy jednak nowych klientów – szczególnie dzięki naszemu oddziałowi w USA. W październiku jako Globema US podpisaliśmy kontrakt z dużą kanadyjską firmą telekomunikacyjną, operującą także w Stanach Zjednoczonych. Jeden z naszych modułów sprzedaliśmy w dużym wolumenie amerykańskiej firmie Lumen, a czołowy operator telekomunikacyjny w Australii kupił pierwszą partię kilku naszych modułów w modelu subskrypcyjnym.

Naszym najnowszym sukcesem jest specjalny program pilotażowy realizowany wraz z Google – udało nam się już podpisać kilka umów na wdrożenie nowych produktów Google – iTaxi jest pierwszym klientem w ramach tego programu, a drugim estońska firma Forus (dawniej TaxiGo).

Nad czym Państwo skupiają się w prowadzonych obecnie działaniach B+R?

W ramach działań B+R zrealizowaliśmy kilkanaście projektów ze wsparciem unijnym. Pierwszy miał miejsce jeszcze przed naszym wejście do Unii Europejskiej, w ramach konsorcjum złożonego z kilku firm. Oprócz projektów dofinansowanych ze środków UE prowadzimy także własne inwestycje – np. wspomniane produkty telekomunikacyjne – powstały w ramach naszych własnych inwestycji. Ciekawym projektem dofinansowanym jest system Lobster. Służy on do wsparcia firm energetycznych w zakresie bilansowania przesyłu energii elektrycznej.  W wyniku niekorzystnej decyzji rządu zmieniły się warunki przyłączania do sieci nowych producentów energii odnawialnej. Polska sieć jest nieprzygotowana do przesyłu energii w dwóch kierunkach, a takie bilansowanie jest jednym z rozwiązań tego problemu. W mikrosieciach można zbilansować tę energię i to samo dotyczy dystrybutorów energii. Z pewnością będziemy dalej inwestować we własne rozwiązania, szczególnie w obszarze telekomunikacyjnym, bo zapotrzebowanie jest tu spore.

Jak obecnie wygląda rynek GIS i LBS? Jaki wpływ na niego ma obecna sytuacja geopolityczna?

Obecne zawirowania geopolitycznie miały bezpośredni wpływ na nasz biznes – byliśmy obecni na rynku ukraińskim, w sektorze ciepłownictwa. Kijów wdrażał naszą aplikację ciepłowniczą na platformę Small‑world, ale także Lwów i kilka innych ukraińskich miast. Niestety dla nas ten biznes skończył się 24 lutego. Forma cyfrowa zarządzania siecią jest kluczowa także, a może szczególnie teraz. Znacznie łatwiej nią zarządzać w formie cyfrowej. Tu, jeśli chodzi o digitalizację sieci motorem znacznego przyspieszenia była pandemia. Wciąż jednak widzimy dużą przestrzeń do rozwoju dla nas, szczególnie w firmach sieciowych i telekomunikacyjnych. Model cyfrowy sieci to klucz do efektywności tych podmiotów. W energetyce, żeby modernizować sieć, trzeba mieć ją dobrze przestrzennie zinwentaryzowaną. Tu wchodzimy w obszar sieci inteligentnych (smart grid) – umożliwiający cyfrowe zarządzanie sieciami, który również oferujemy. Rynek smart grid będzie się rozwijał mocno w najbliższej przyszłości.

W tej chwili widzimy, jak ważna jest technologia geolokalizacji. To niezbędne, aby mieć dokładną wiedzę o infrastrukturze krytycznej. Jeśli chcemy ją chronić, musimy wiedzieć, gdzie ona jest. Oczywiście zawsze może się wydarzyć jakaś sytuacja zmieniająca całkowicie obraz rynku, ale biznes Globemy jest zdywersyfikowany produktowo i terytorialnie, co sprawia, że jesteśmy odporni na wszelkiego typu zawirowania.

Jakie są dalsze plany spółki? W bliższej i dalszej perspektywie?

Po pierwsze dalszy rozwój zagranicznych oddziałów, w szczególności amerykańskiego – bo to jest bardzo duży i kluczowy dla nas rynek. Po drugie stawiamy na rozwój wyspecjalizowanych produktów własnych. Chcemy mocniej wejść narzędziowo i usługowo w obszar pozyskiwania i utrzymywania danych o zasobach sieciowych dla firm telekomunikacyjnych i sieciowych. Systemy są bezużyteczne bez odpowiednich danych. Cyfryzacja tych informacji jest wyzwaniem, a my dajemy narzędzia, dzięki którym firmy mogą te dane pozyskiwać z różnych źródeł.

Dzięki współpracy z Avallonem chcemy też obrać kierunek rozwoju spółki poprzez akwizycje innych firm technologicznych i tym sposobem wzmacniać grupę Globema. Pracujemy już intensywnie nad selekcją potencjalnych kandydatów.

Jedną z transakcji w ramach III portfela Avallon MBO Fund był zakup spółki Globema. To innowacyjna firma specjalizująca się w oprogramowaniu geoprzestrzennym oraz rozwiązaniach IT dla przedsiębiorstw sieciowych i telekomunikacyjnych. Jej model biznesowy opiera się m.in. na partnerstwie strategicznym z Google w obszarze serwisów mapowych tego amerykańskiego giganta oraz ścisłej i wielotorowej współpracy z firmą GE. Usługi świadczone przez Globemę są dostępne w ponad 50 krajach.

M.in. o tym, jak przebiegał proces transakcji MBO przeprowadzonej wspólnie z Avallonem i co się zmieniło od tego czasu w spółce, opowiada Ryszard Rybus, prezes zarządu Globemy. Ciekawym wątkiem poruszonym tej w rozmowie są wyzwania, jakie niesie za sobą wieloletnia, ścisła współpraca z największymi globalnymi podmiotami, takimi jak Google czy GE. Prezes Rybus przedstawia także najbliższe plany i obrane kierunki dalszego rozwoju spółki – nacisk na ekspansję zagraniczną będzie jeszcze istotniejszy, także w obszarze wdrożeń własnych usług i produktów. Spółka ma również odważne plany akwizycyjne – już teraz intensywnie rozgląda się ciekawymi podmiotami z obszaru IT, mogącymi wzmocnić jej rynkową pozycję.

 


 

Z perspektywy kilku miesięcy – jak Państwo oceniają przebieg transakcji MBO dokonanej wspólnie z Avallon?

W całym procesie wyboru inwestora wspierał nas zaufany doradca – dotychczasowi czterej właściciele zdecydowali się na sprzedaż udziałów ze wsparciem doradców finansowych i prawnych. Avallon znalazł się wśród ponad 100 potencjalnie rozważanych podmiotów i przeszedł całą tę długą procedurę. Po kolejnych spotkaniach wyłoniliśmy kilka najlepszych ofert i finalnie wybraliśmy Avallon. Podpisaliśmy wstępną umowę, dzięki czemu mógł się rozpocząć proces due dilligence, a po nim ostateczne negocjacje warunków i zamknięcie transakcji. Następnie zorganizowane zostało spotkanie strategiczne, mające na celu doprecyzowanie nowych kierunków rozwoju, w tym M&A (rozglądamy się już za potencjalnymi spółkami – kandydatami do akwizycji).

Proces ten był dosyć czasochłonny i kompleksowy. Mieliśmy okazję sporo się nauczyć jako firma, ale ja osobiście również. Mogliśmy doświadczyć innego spojrzenia na wiele spraw – np. pewnych kwestii prawnych, czy podatkowych. Niezbędna była zmiana podejścia do zarządzania oraz spojrzenie bardziej w przyszłość . W zasadzie od samego początku, od nawiązania pierwszych bezpośrednich kontaktów pomiędzy nami a funduszem, oceniam nasze relacje bardzo pozytywnie, a to przekładało się na sprawną realizację kolejnych etapów procesu i wdrażanie nowych rozwiązań. Na końcu udało nam się osiągnąć sukces – obie strony osiągnęły swój cel i są z tego faktu bardzo zadowolone. Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że dokonaliśmy dobrego wyboru.

Co się zmieniło w firmie odkąd Avallon wszedł do spółki? Jakie rekrutacje, zmiany kadrowe, nowe kierunki?

Jesteśmy dopiero na początku tej drogi. Po przeprowadzeniu transakcji firma musiała mocniej wrócić do biznesu i kontynuować rozwój. Mierzymy się z nowymi, szerszymi wymaganiami, np. w obszarze kontrolingu, czy finansowego raportowania.

Na których rynkach dostępne są już usługi Globemy? Jakie nowe kierunki ekspansji są rozważane?

Nasze produkty są obecne w ponad 50 krajach. Dotyczy to głównie naszych rozwiązań z obszaru telekomunikacji. Od ponad 20 lat sprzedajemy moduły i aplikacje bazujące na platformie Small‑world – globalnego, amerykańskiego lidera rynku GIS w sektorze telecom & utilities, firmy GE. To produkt software’owy pozwalający budować branżowe aplikacje do przestrzennego modelowania sieci telekomunikacyjnych, energetycznych, ciepłowniczych, wodnych i przesyłu ropy/gazu. Właścicielem platformy jest GE, a my na jej bazie budujemy swoje rozwiązania i oferujemy je klientom. Równocześnie nasza współpraca z GE działa także w drugą stronę – GE jest globalnym dystrybutorem naszych produktów. Stąd, między innymi, tak duża obecność Globemy na całym świecie.

Trochę inaczej jest z usługami wdrożeniowymi – to wymagające i złożone procesy, wymagające odpowiedniego dostosowania rozwiązania pod potrzeby konkretnego klienta. W tym obszarze oferujemy kompleksowe wdrożenia. Bezpośrednia sprzedaż produktów opiera się na naszych oddziałach na rynku CEE – w Czechach,  w Rumunii  i w Serbii. Te zagraniczne oddziały ułatwiają nam obecność na tych rynkach, ale nie tylko tam – staramy się w również operować w krajach sąsiednich. Np. nasz rumuński oddział prowadzi jednocześnie sprzedaż w Mołdawii, czy we Włoszech.

Mocno stawiamy też na naszą amerykańską spółkę‑córkę. Co prawda, działa ona już od ponad 10 lat, ale przez większość tego czasu była tylko pośrednikiem dla naszych usług na rynku amerykańskim. Od pewnego czasu natomiast, mocniej rozwijamy ten kierunek – nie tylko w USA, ale też w Kanadzie. Stamtąd także operujemy w krajach Ameryki Południowej.

Bezpośrednio z Polski prowadzimy także działania na rynkach Europy Zachodniej, gdzie mamy klientów, np. w Danii, a także na rynku APAC (Asia & Pacific, w tym Australia i Nowa Zelandia)

Jak przebiega i co daje współpraca z takimi gigantami jak GE, czy Google?

Globema powstała 25 lat temu i od początku podstawą biznesu była platforma Small‑word, która została stworzona przez brytyjską firmą o tej samej nazwie. W 2010 roku firma ta została przejęta przez GE. Po tym przejęciu współpraca z Globemą byłą kontynuowana. Nieco inaczej było z Google – to od nich wyszła inicjatywa – ponad 10 lat temu korporacja ta postanowiła zbudować sieć partnerską w Polsce i wybrała 2 lokalne firmy do współpracy w zakresie sprzedaży map dla biznesu. O ile ta druga firma nie rozwinęła finalnie tego partnerstwa, to my mocno się w tę współpracę zaangażowaliśmy i do dzisiaj sprzedaż geoproduktów Google jest istotną częścią naszej działalności.

Współpraca średniej firmy jaką jest Globema z takimi gigantami nie jest prosta. Główna trudność jest związana z tym, że w przypadku takich globalnych gigantów dość często (głównie po stronie Google) zmieniają się modele biznesowe i warunki dla partnerów, np. dotyczące marży resellerskiej. Z drugiej strony decyzja o związaniu się z GE pomogła nam wejść na unikalną ścieżkę rozwoju – opierać się na renomowanych produktach, wejść w relację z liderami w branży i rozpocząć ekspansję zagraniczną.

Nam taka współpraca przynosi realne korzyści, ale równocześnie obie te firmy doceniają kompetencje Globemy. Takich firm jak nasza jest może kilkadziesiąt rozsianych po całym świecie. Globema jest jednak jednym z kilku wiodących partnerów GE. Google również nas docenia – mimo że jest mocno obecne w Polsce – np. ma tu swoje data centers, to kompetencje mapowe są w Globemie i ktokolwiek zwraca się do polskiego oddziału Google w sprawie map–  de facto trafia do nas.

Czy firma zdobyła ostatnio jakichś nowych znanych klientów?

Naszymi klientami są duże firmy z wielu różnych branż sieciowych – także ubezpieczyciele, banki, telekomy, etc. Bolt i UPC – w odróżnieniu od GE i Google, to nasi klienci, ale nie partnerzy. Bolt to obecnie nasz największy klient, jeśli chodzi o obroty – bo ta spółka potrzebuje bardzo dużej liczby różnego typu usług mapowych. Cały czas zdobywamy jednak nowych klientów – szczególnie dzięki naszemu oddziałowi w USA. W październiku jako Globema US podpisaliśmy kontrakt z dużą kanadyjską firmą telekomunikacyjną, operującą także w Stanach Zjednoczonych. Jeden z naszych modułów sprzedaliśmy w dużym wolumenie amerykańskiej firmie Lumen, a czołowy operator telekomunikacyjny w Australii kupił pierwszą partię kilku naszych modułów w modelu subskrypcyjnym.

Naszym najnowszym sukcesem jest specjalny program pilotażowy realizowany wraz z Google – udało nam się już podpisać kilka umów na wdrożenie nowych produktów Google – iTaxi jest pierwszym klientem w ramach tego programu, a drugim estońska firma Forus (dawniej TaxiGo).

Nad czym Państwo skupiają się w prowadzonych obecnie działaniach B+R?

W ramach działań B+R zrealizowaliśmy kilkanaście projektów ze wsparciem unijnym. Pierwszy miał miejsce jeszcze przed naszym wejście do Unii Europejskiej, w ramach konsorcjum złożonego z kilku firm. Oprócz projektów dofinansowanych ze środków UE prowadzimy także własne inwestycje – np. wspomniane produkty telekomunikacyjne – powstały w ramach naszych własnych inwestycji. Ciekawym projektem dofinansowanym jest system Lobster. Służy on do wsparcia firm energetycznych w zakresie bilansowania przesyłu energii elektrycznej.  W wyniku niekorzystnej decyzji rządu zmieniły się warunki przyłączania do sieci nowych producentów energii odnawialnej. Polska sieć jest nieprzygotowana do przesyłu energii w dwóch kierunkach, a takie bilansowanie jest jednym z rozwiązań tego problemu. W mikrosieciach można zbilansować tę energię i to samo dotyczy dystrybutorów energii. Z pewnością będziemy dalej inwestować we własne rozwiązania, szczególnie w obszarze telekomunikacyjnym, bo zapotrzebowanie jest tu spore.

Jak obecnie wygląda rynek GIS i LBS? Jaki wpływ na niego ma obecna sytuacja geopolityczna?

Obecne zawirowania geopolitycznie miały bezpośredni wpływ na nasz biznes – byliśmy obecni na rynku ukraińskim, w sektorze ciepłownictwa. Kijów wdrażał naszą aplikację ciepłowniczą na platformę Small‑world, ale także Lwów i kilka innych ukraińskich miast. Niestety dla nas ten biznes skończył się 24 lutego. Forma cyfrowa zarządzania siecią jest kluczowa także, a może szczególnie teraz. Znacznie łatwiej nią zarządzać w formie cyfrowej. Tu, jeśli chodzi o digitalizację sieci motorem znacznego przyspieszenia była pandemia. Wciąż jednak widzimy dużą przestrzeń do rozwoju dla nas, szczególnie w firmach sieciowych i telekomunikacyjnych. Model cyfrowy sieci to klucz do efektywności tych podmiotów. W energetyce, żeby modernizować sieć, trzeba mieć ją dobrze przestrzennie zinwentaryzowaną. Tu wchodzimy w obszar sieci inteligentnych (smart grid) – umożliwiający cyfrowe zarządzanie sieciami, który również oferujemy. Rynek smart grid będzie się rozwijał mocno w najbliższej przyszłości.

W tej chwili widzimy, jak ważna jest technologia geolokalizacji. To niezbędne, aby mieć dokładną wiedzę o infrastrukturze krytycznej. Jeśli chcemy ją chronić, musimy wiedzieć, gdzie ona jest. Oczywiście zawsze może się wydarzyć jakaś sytuacja zmieniająca całkowicie obraz rynku, ale biznes Globemy jest zdywersyfikowany produktowo i terytorialnie, co sprawia, że jesteśmy odporni na wszelkiego typu zawirowania.

Jakie są dalsze plany spółki? W bliższej i dalszej perspektywie?

Po pierwsze dalszy rozwój zagranicznych oddziałów, w szczególności amerykańskiego – bo to jest bardzo duży i kluczowy dla nas rynek. Po drugie stawiamy na rozwój wyspecjalizowanych produktów własnych. Chcemy mocniej wejść narzędziowo i usługowo w obszar pozyskiwania i utrzymywania danych o zasobach sieciowych dla firm telekomunikacyjnych i sieciowych. Systemy są bezużyteczne bez odpowiednich danych. Cyfryzacja tych informacji jest wyzwaniem, a my dajemy narzędzia, dzięki którym firmy mogą te dane pozyskiwać z różnych źródeł.

Dzięki współpracy z Avallonem chcemy też obrać kierunek rozwoju spółki poprzez akwizycje innych firm technologicznych i tym sposobem wzmacniać grupę Globema. Pracujemy już intensywnie nad selekcją potencjalnych kandydatów.

Podoba Ci się ta aktualność?
Udostępnij ją!
Zobacz poprzednie aktualności
  • Krzysztof Kuźbik w Portalu Spożywczym o najnowszym przejęciu Maspeksu w Ukrainie

    Przejęcie przez Maspex większościowego pakietu udziałów w ukraińskiej spółce Karpackie Wody Mineralne to transakcja, którą warto czytać szerzej niż tylko przez pryzmat jednej branży. To także ważny sygnał dla polskich firm planujących rozwój w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
    W rozmowie z Adamem Tubylewiczem dla Portalu Spożywczego Krzysztof Kuźbik, Partner w Avallon MBO, zwraca uwagę, że polskie firmy mają dziś wyjątkową szansę, ale także ograniczone czasowo okno działania. Jeśli nie wykorzystają go polscy przedsiębiorcy, zrobią to inwestorzy i firmy z innych krajów.
    Ukraina będzie jednym z kluczowych rynków w naszym regionie, a miejsce na nim zajmą ci, którzy zaczną budować swoją pozycję odpowiednio wcześnie. Dla wielu polskich spółek może stać się naturalnym kierunkiem rozwoju – geograficznie bliskim, gospodarczo komplementarnym i strategicznie ważnym dla całej Europy Środkowo-Wschodniej.
    – Kluczowa jest znajomość lokalnych zasad, relacji, zachowań konsumentów i sposobu działania administracji. Nie da się skutecznie prowadzić biznesu na Ukrainie wyłącznie z Warszawy czy Krakowa. Dlatego bardzo ważni będą ludzie z doświadczeniem na tym rynku, tj. polscy, ukraińscy i międzynarodowi menedżerowie, którzy wiedzą, jak tam działać. Tacy ludzie będą dużą wartością dla firm, które chcą wejść na Ukrainę poprzez przejęcia – komentuje Krzysztof Kuźbik, Partner w Avallon MBO.
    Więcej w rozmowie na Portalu Spożywczym:
    https://www.linkedin.com/posts/portalspozywczy_przej%C4%99cie-maspeksu-na-ukrainie-to-wa%C5%BCny-activity-7477291471122022401-EpnY

    1.07.2026 CZYTAJ DALEJ
  • Avallon MBO i Inglot łączą siły na rzecz globalnej ekspansji marki beauty

    Avallon MBO – fundusz private equity specjalizujący się w wykupach menedżerskich – zainwestował w spółkę Inglot, jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek kosmetycznych o międzynarodowej skali.

    Transakcja zakłada zakup pakietu większościowego i odzwierciedla przekonanie Avallon MBO o potencjale polskich marek do wzmacniania globalnej pozycji. Inwestor wnosi doświadczenie we wspieraniu transformacji i sukcesji firm rodzinnych oraz budowaniu długoterminowej wartości wspólnie z właścicielami i zespołami zarządzającymi. Inglot pod kierownictwem sukcesorów wspartych doświadczeniem Avallon MBO pozostaje marką budowaną na tych samych fundamentach – polskich korzeniach, własnej produkcji, niezależności kreatywnej i jakości, które stworzyły jej globalną pozycję.

    Inglot należy do wąskiego grona polskich marek, które z sukcesem zbudowały globalną obecność i rozpoznawalność. Marka rozwijana od ponad 40 lat działa dziś na rynkach międzynarodowych, opierając model biznesowy na własnej produkcji, rozwoju produktów, niezależności kreatywnej i silnej pozycji marki.

    Partnerstwo z Avallon MBO ma wspierać kolejny etap skalowania biznesu, obejmujący dalszą internacjonalizację, wzrost organiczny oraz inwestycje w kompetencje organizacyjne, technologię i rozwój platformy operacyjnej. Strategia rozwoju Inglot koncentruje się na ekspansji międzynarodowej, rozwoju portfolio produktowego oraz wzmacnianiu kanałów e-commerce i modelu omnichannel. Polska pozostaje przy tym jednym z kluczowych rynków wzrostu.

    – Transakcja ma wspierać zwiększanie skali działalności, dalszą profesjonalizację organizacji oraz rozwój kompetencji niezbędnych do wzrostu na rynkach międzynarodowych. Dla partnerów biznesowych oznacza kontynuację współpracy w ramach dotychczasowego modelu operacyjnego oraz możliwość dalszego rozwoju biznesu wraz z marką. Planowane inwestycje w rozwój oferty, narzędzia wspierające sprzedaż i budowanie przewagi konkurencyjnej mają wspierać wzrost sprzedaży i dalsze skalowanie działalności we wszystkich kanałach – mówi Agnieszka Pakulska, partner w Avallon MBO, odpowiedzialna za transakcję.

    – To dla nas kolejny etap rozwoju. Pozyskanie partnera takiego jak Avallon daje nam możliwość przyspieszenia realizacji strategicznych celów i szybszego skalowania biznesu na rynkach międzynarodowych. Zyskujemy dostęp do doświadczenia i know-how operacyjnego,które będzie wspierać dalszą profesjonalizację organizacji. Operacyjnie nie planujemy rewolucji. Chcemy konsekwentnie rozwijać poszczególne obszary działalności, wzmacniać kanały sprzedaży i wykorzystywać nowe możliwości wzrostu. Wierzę, że dzięki temu Inglot wejdzie w kolejny etap profesjonalizacji i rozwoju, który od lat był moją ambicją – mówi Grzegorz Inglot, prezes zarządu Inglot.

    Transakcja wpisuje się w strategię Avallon zakładającą wspieranie firm o silnej pozycji rynkowej, rozpoznawalnych markach i potencjale dalszego wzrostu poprzez partnerstwo z właścicielami i zespołami zarządzającymi.

    Na zdjęciu: Agnieszka Pakulska, Grzegorz Inglot

    – Pozostaję aktywnie zaangażowany w zarządzanie spółką i nadal będę współtworzył jej rozwój jako prezes zarządu i akcjonariusz – mówi Grzegorz Inglot. – Rodzina także pozostanie istotnym elementem struktury właścicielskiej i zarządczej spółki. W zarządzie pozostaje moja siostra Milena Inglot, a w radzie nadzorczej rodzinę reprezentować będzie tata, Zbigniew Inglot. Dotychczasowi akcjonariusze reprezentujący rodzinę, czyli Elżbieta Inglot i Barbara Inglot również pozostają na stanowiskach eksperckich i w strukturze akcjonariatu – tłumaczy.

    Prognozy dla globalnego rynku beauty do 2030 roku szacują średnioroczne tempo wzrostu (CAGR) na poziomie od 3,4% do nawet 7%, a jego wartość może przekroczyć nawet 800 miliardów dolarów. W Polsce, prognozy wskazują CAGR na poziomie 6-7%.

    Konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na jakość i skład produktów, poszukując nie tylko kosmetyków do makijażu, lecz także rozwiązań o charakterze pielęgnacyjnym, dbających o stan i kondycję skóry. Poszukiwane są produkty o sprawdzonych recepturach tzw. science-led, których działanie zostało potwierdzona badaniami.

    Finalizacja inwestycji przewidywana jest po uzyskaniu wszystkich zgód, co powinno nastąpić po okresie tegorocznych wakacji.

    17.06.2026 CZYTAJ DALEJ
  • 25 lat Avallon MBO. Tomasz Stamirowski o transformacji polskiego biznesu w Forbes Polska

    25 lat AVALLON to 25 lat aktywnego udziału w rozwoju polskiej gospodarki. Tomasz Stamirowski dla Forbes Polska o MBO, sukcesji i transformacji polskiego biznesu.
    W czerwcowym wydaniu Forbes Polska ukazał się wywiad z Tomaszem Stamirowskim, partnerem zarządzającym Avallon MBO. Rozmowa dotyczy m.in. 25 lat doświadczeń Avallon MBO, rozwoju rynku wykupów menedżerskich w Polsce oraz praktycznym aspektom budowania i promowania przedsiębiorczości
    To rozmowa o praktycznych aspektach polskiej transformacji i roli struktury właścicielskiej oraz menedżerów w budowaniu polskiego kapitału. Jak polskie firmy adresują problem sukcesji, Jaki ma to wpływ na rozwój firm w warunkach rosnącej zmienności rynków, presji technologicznej i geopolitycznej niepewności.
    Mamy nadzieję, że będzie to ciekawa lekturą zarówno dla menedżerów, jak i właścicieli polskich firm prywatnych
    Zachęcamy do lektury czerwcowego wydania Forbes Polska. Wersja online wywiadu dostępna jest tutaj:
    https://www.forbes.pl/sukcesja-sprzyja-wykupom-menedzerskim/dt66ck1

    1.06.2026 CZYTAJ DALEJ
  • 25 lat Avallon MBO – ćwierć wieku inwestycji w rozwój polskich przedsiębiorstw

    Avallon MBO jest pionierem rynku wykupów menedżerskich w Polsce i od 25 lat pozostaje wierny swoim pryncypiom – zmieniając menedżerów w przedsiębiorców. Stoi za tym unikalne doświadczenie ponad 150 transakcji zrealizowanych wspólnie z menedżerami.   

    Od początku działalności inwestycyjnej fundusz zainwestował ponad 1 mld PLN w rozwój spółek portfelowych, wspierając ich wzrost operacyjny, ekspansję zagraniczną oraz procesy transformacyjne. Jego spółki portfelowe – uśredniając – podwajają sprzedaż oraz EBITDA w okresie współpracy. Avallon współtworzył sukces rynkowy takich marek jak VELVET Care, Good Food czy Wosana, a także odpowiada za jedną z najbardziej udanych akwizycji polskiej firmy na rynku niemieckim – spółki medycznej Meyra. 

    Avallon należy dziś do grona wiodących funduszy private equity w Polsce. Jest jednym z nielicznych krajowych podmiotów mających za sobą realizację co najmniej trzech pełnych wehikułów inwestycyjnych, a wkrótce planuje uruchomić kolejny. Celem jest aktywne wspieranie transformacji polskiej gospodarki poprzez wdrażanie nowoczesnych rozwiązań technologicznych w tradycyjnych sektorach. 

    Przez lata zespół funduszu zbudował szeroką i trwałą sieć relacji – współpracował z ponad 10 tys. czołowych polskich menedżerów i przedsiębiorców, analizując około 5 tys. projektów inwestycyjnych.  

     

    Ćwierć wieku działalności Avallon MBO to równocześnie historia dojrzewania rynku wykupów menedżerskich w Polsce – od pierwszych transakcji realizowanych w warunkach ograniczonego dostępu do kapitału i krótkiej tradycji prywatnych inwestycji, po w pełni ukształtowany segment rynku, w którym MBO stało się jednym z kluczowych narzędzi sukcesji, profesjonalizacji zarządzania oraz przyspieszania wzrostu krajowego biznesu. 

    Dziś Avallon należy do wąskiego grona funduszy private equity w Polsce, mających za sobą co najmniej trzy pełne generacje funduszy. Obecnie jego zespół  pracuje nad uruchomieniem czwartego wehikułu – o znacznie większej skali i z otwarciem na nową kategorię inwestorów, jaką są fundacje rodzinne.   

    Avallon był pionierem modelu MBO w Polsce, a dziś jest niekwestionowanym liderem w tym obszarze. Fundusz istotnie przyczynił się do upowszechnienia wykupów menedżerskich jako skutecznego narzędzia rozwoju firm oraz promowania przedsiębiorczości w Polsce.   

    Fundusz jest aktywnym inwestorem skoncentrowanym na rozwoju i budowaniu długoterminowej wartości. Inwestuje w dobre spółki z jasno określoną ambicją – by zmienić je w najlepsze. Dotychczas Avallon zainwestował ponad 1 mld PLN, wspierając wykupy menedżerskie oraz rozwój firm średniej wielkości w Polsce. Firmy z portfela przeznaczyły dodatkowo na rozwój i modernizację blisko 1 mld PLN nakładów inwestycyjnych (CAPEX), a średni wzrost zatrudnienia w okresie inwestycji wyniósł ok. 20%. Przeciętnie spółki podwajają sprzedaż i EBITDA w okresie inwestycji funduszu.   

    Avallon inwestuje w różne branże, budując szerokie portfolio udanych projektów. Do preferowanych obszarów należą: branża konsumpcyjna (VELVET, GOOD FOOD, Wiejska Zagroda), medyczna (MEDORT), usługowa (MPS, STANGL TECHNIK), a także sektor technologiczny (Marketplanet, Globema) i inżynieryjny (Bipromet).   

    Fundusz posiada szeroką wiedzę branżową, wzmacniającą dodatkowo model współpracy z doświadczonymi menedżerami oraz założycielami doskonale znającymi specyfikę swoich firm, jak i całych branż. W ciągu 25 lat działalności zespół nawiązał relacje z ponad 10 tys. czołowych menedżerów, a przez proces analityczny funduszu przeszło ok. 5 tys. projektów inwestycyjnych. W nadchodzących latach segment MBO w Polsce będzie zyskiwał na znaczeniu m.in. w związku z wyzwaniami sukcesyjnymi, postępującą konsolidacją branż oraz rosnącą presją na transformację technologiczną biznesu. 

    – 25 lat Avallon to nie tylko historia rozwoju rynku wykupów menedżerskich, lecz także nasz aktywny udział w budowie polskiego kapitału i wzmacnianiu krajowej gospodarki. Przed nami kolejne wyzwania – wspieranie transformacji technologicznej i biznesowej prywatnych firm powstałych w latach 90. oraz ich ekspansji zagranicznej. Fundusze private equity dysponują dziś ogromnym kapitałem intelektualnym, wynikającym z doświadczeń transakcyjnych i operacyjnych, a także rozbudowaną siecią relacji. W coraz większym stopniu pełnią rolę efektywnego mechanizmu alokacji kapitału do przedsiębiorstw o najwyższym potencjale wzrostu – mówi Tomasz Stamirowski, partner zarządzający Avallon MBO. 

    – Często słyszymy o naszej firmie: fundusz z ludzką twarzą. Od samego początku przywiązujemy dużą wagę do etyki, zaufania i szeregu wartości takich jak zaangażowanie, rzetelność oraz profesjonalizm. Dla nas biznes to nie tylko kapitał, ale też wzajemne, długofalowe relacje. Być może dlatego tak wiele naszych transakcji realizujemy nie tylko z menedżerami, ale i z założycielami firm lub ich sukcesorami – mówi Robert Więcławski, senior partner Avallon MBO. 

    W bliskiej perspektywie Avallon planuje start czwartego funduszu – istotnie większego od dotychczasowych wehikułów inwestycyjnych. Nowy fundusz umożliwi dalsze zwiększenie skali działalności oraz realizację kolejnych ambitnych projektów rozwojowych w polskich przedsiębiorstwach. koncentrując się na budowie silnych, konkurencyjnych firm i wspieraniu długoterminowego wzrostu polskiej gospodarki. 

    21.04.2026 CZYTAJ DALEJ
  • S’portofino wzmacnia pozycję w segmencie premium z Urszulą Radwańską jako ambasadorką marki

    S’portofino, spółka portfelowa Avallon MBO, konsekwentnie wzmacnia swoją pozycję w segmencie premium fashion & sport, łącząc świat sportu z modą najwyższej jakości.
    Teraz do grona ambasadorów marki dołącza Urszula Radwańska – znana polska tenisistka, której doświadczenie na światowych kortach, determinacja oraz wyczucie stylu naturalnie wpisują się w DNA S’portofino. To kolejny krok w budowaniu silnej, aspiracyjnej marki lifestyle’owej, opartej na autentyczności i spójnych wartościach.
    Z tej okazji spółka ogłosiła nową inicjatywę – Tennis Camp Ula Radwańska by S’portofino, który odbędzie się w dniach 20–26 kwietnia w hiszpańskiej Marbelli. To niepowtarzalna okazja do doskonalenia umiejętności tenisowych pod okiem profesjonalistów z międzynarodowym doświadczeniem – w kameralnych grupach, z indywidualnym podejściem i w inspirującym, luksusowym otoczeniu, które tworzy unikalne sportowe doświadczenie.
    Zachęcamy do udziału. Zapisy trwają tylko do 5 kwietnia.
    https://tenniscamp-uradwanska.pl/

    2.04.2026 CZYTAJ DALEJ