
Joanna Wiśniewska
Menedżer ds. marketingu i PR
j.wisniewska@avallon.pl
Hagen PR
Wojciech Dziewit
wojtek@hagen.pl
Z Andrzejem Odzioba, prezesem WOSANA, rozmawiamy o tym, jak zmieniły się ostatnio preferencje konsumentów napojów i jakie wyzwania stoją przed producentami.
- Jakie zmiany na rynku przyniosły ostatnie miesiące wraz z COVID‑em?
Pandemia spowodowała, szczególnie w pierwszej fazie, duże zmiany w zachowaniach. Objawiło się to znacznym spadkiem częstotliwości robienia zakupów, przy jednoczesnym wzroście wartości koszyka zakupowego. Krótko mówiąc – zaczęliśmy rzadziej chodzić na zakupy, ale jednorazowo kupowaliśmy więcej. Z powodu lockdownu, a co za tym idzie braku aktywności na zewnątrz, klienci znacznie mniej chętnie kupowali produkty typu „on the go”, czyli te w opakowaniach mniejszych niż 1 litr. Zamiast tego wybierali duże opakowania familijne, do konsumpcji w domu.
- Jaka była odpowiedź firmy na te zmiany?
Proces decyzyjny w spółce jest bardzo szybki, co jest naszą istotną przewagą konkurencyjną. Dzięki temu jesteśmy w stanie sprawnie reagować i odpowiadać na aktualne trendy rynkowe, potrzeby konsumentów i detalistów.
Reagując na te zmiany preferencji, zwiększyliśmy znacznie produkcję dużych formatów. Za przykład może posłużyć 3 litrowy sok marki Wosana, znacznie częściej wybierany przez klientów w czasie lockdownu. W tej chwili dzięki stopniowej redukcji restrykcji sytuacja powoli wraca do normy. Wraz z powrotem do codziennych aktywności i normalnych nawyków konsumenckich, małe formaty znów sprzedają się lepiej.
- Które segmenty produktów są dla Państwa kluczowe w tym momencie?
Obserwujemy duży wzrost sprzedaży soków. Tego rodzaju napoje zazwyczaj sprzedawały się najlepiej w okresie wiosennym i jesienią, natomiast w tym roku wysoki poziom sprzedaży utrzymuje się również w sezonie letnim. Dotyczy to przede wszystkim soku pomarańczowego, bogatego w witaminę C, która w ocenie wielu konsumentów ma wpływ na poprawę odporności organizmu. Dlatego kluczowe są teraz linie soków produkowanych pod marką Wosana. Rozwijamy system ich dystrybucji oraz rozszerzamy asortyment, np. poprzez dodawanie nowych formatów opakowań – od tych najmniejszych 0,2‑litrowych, po duże, rodzinne nawet 3‑litrowe. Wprowadzamy również nowe warianty smakowe i mieszanki. To jest podstawa naszej działalności. Drugim ważnym segmentem jest nasza marka wodna – „Mama i ja”, gdzie również znacznie poszerzamy dostępność oraz linię produktów.
- W jaki sposób pracujecie nad tymi innowacjami?
Coraz większe znaczenie w naszym biznesie ma dział R&D. W ostatnim czasie bardzo mocno zwiększyliśmy kompetencje w tym obszarze. Dysponujemy własnym, ultranowoczesnym i w pełni wyposażonym laboratorium. Wspieramy mocno w tym obszarze naszych klientów, pomagając im w kreowaniu własnych, innowacyjnych produktów. Staramy się wspólnie definiować potrzeby konsumentów i szukać najlepszych, nowych rozwiązań dla marek naszych kontrahentów. I dotyczy to dwóch obszarów – zarówno samego produktu czyli: receptury, tekstury itp. jak i opakowań. W poprzednim roku zainwestowaliśmy w jeden z najnowocześniejszych w Polsce procesów do przygotowywania napojów oraz bardzo wydajną linię produkcyjną (aseptyka). Jesteśmy zatem przygotowani na produkcję najbardziej skomplikowanych i zaawansowanych technologicznie produktów.
- Jaki jest kierunek prac nad rozwojem opakowań?
Kierunek ten w dużej mierze narzuca nam dyrektywa unijna SUP (Single Use Plastics). W tym przypadku prace dotyczą głównie „odchudzania” butelek, czyli produkcji lżejszych opakowań, a także butelek z zawartością rPET, czyli surowca pochodzącego z odzysku. Co prawda planowane przez Unię Europejską zmiany są rozpisane na kilka lat (do roku 2030 wszystkie butelki będą musiały zawierać min. 30 proc. materiału pochodzącego z odzysku), jednak już dziś wiele firm, z którymi współpracujemy, chce korzystać z takich eko butelek i opakowań, np. ze względów wizerunkowych. Wprowadziliśmy już na rynek kilka produktów w opakowaniach zawierających 50 proc. rPET.
- Czy te unijne plany są sporym wyzwaniem dla branży?
Jedna z dyrektyw SUP narzuca na producentów od 3 lipca 2024 r. obowiązek trwałego powiązania zamknięcia (zakrętki) z butelką. Spełnienie tego obowiązku wiąże się z dosyć poważną ingerencją w linie produkcyjne.
Kolejnym obszarem jest tzw. ROP (rozszerzona odpowiedzialność producenta). To odpowiedzialność za proces odzysku opakowań jednorazowych z rynku i poddania ich recyklingowi. Jesteśmy przekonani, że plastik nigdy nie powinien trafiać do środowiska naturalnego, dlatego będziemy angażować się we wszystkie inicjatywy i procesy edukacyjne konsumentów, mające na celu zwiększenie poziomu odzysku i recyklingu butelek.
Cele, które stawia Unia Europejska wszystkim krajom członkowskim, są bardzo ambitne. Do roku 2025 musimy jako kraj osiągnąć zbiórkę na poziomie 77 proc., a do 2029 r. – 90 proc.! Tak postawione zadanie jest ogromnym wyzwaniem dla całej branży, a nawet więcej – dla całego łańcucha dostaw, w tym także dla sieci handlowych. Dlatego już od kilku miesięcy prowadzone są różnego rodzaju spotkania i warsztaty, aby wypracować najlepszy w Europie system zbiórki butelek PET i ich recykling.
- W najbliższych latach obok plastiku również cukier znajdzie się na cenzurowanym. Jak odpowie na to branża napojów?
Tak to duże wyzwanie. Najprawdopodobniej już 1 stycznia 2021 r. wprowadzony zostanie podatek cukrowy. Będzie to wymagało istotnych zmian receptur bardzo wielu produktów, w których zawartość cukru będzie musiała być znacząco obniżona, tak aby zgodnie z zapisami ustawy minimalizować wpływ podatku na finalną cenę produktu. W naszej firmie powołany został specjalny zespół projektowy, który analizuje skład wszystkich naszych produktów i definiuje różne alternatywne sposoby dostosowania formulacji produktowych do nowej ustawy.
W przypadku marek, które są własnością naszych klientów, również istnieje ścisła współpraca działów- R&D w tym obszarze.
- Jakie są nowe segmenty rynku, w które warto wejść w najbliższej przyszłości?
Bardzo uważnie obserwujemy i analizujemy aktualne trendy rynkowe. Tu szczególnie ważny jest rozwój produktów wpisujących się w szeroko rozumiany trend health & wellness. Wosana będzie coraz mocniej wpisywać się w ten trend. Dla przykładu – niedawno uruchomiliśmy produkcję owocowych smoothies funkcjonalnych pod nową marką – Owocea. Analizujemy też tzw. misje zakupowe i momenty konsumpcji. Widzimy, że na rynku rośnie zapotrzebowanie na produkty typowo śniadaniowe, do natychmiastowej konsumpcji. Najczęściej są to płynne przekąski z grupy tzw. „plant base” – czyli np. napojów „mlecznych” roślinnego pochodzenia. Chodzi tu np. o „mleko” owsiane, migdałowe, ryżowe etc. Pracujemy już z naszymi klientami nad ofertą w tej kategorii, ale mamy już gotowy produkt łączący właśnie napoje typu „plant base” z owocami i dodatkami funkcjonalnymi.
- Jak spółka radzi sobie z zagraniczną ekspansją?
Przede wszystkim rozwijamy współpracę z sieciami handlowymi obecnymi na polskim rynku, które mają również swoje sklepy poza granicami naszego kraju. W ramach kontraktów międzynarodowych dostarczamy produkty do sieci sklepów w kilku krajach Europy Centralnej i Wschodniej. Jesteśmy bardzo mocno obecni w Krajach Bałtyckich poprzez lokalnych dystrybutorów. Aktualnie mamy sporo zapytań z rynku niemieckiego, szczególnie w obszarze 100 proc. soków i napojów na bazie soków. Generalnie skupiamy się raczej na Europie Środkowo‑Wschodniej, ale rozwijamy też jeden projekt, spoza Europy, który jest już w bardzo zaawansowanej fazie. Chodzi o sprzedaż produktów dla dzieci w jednej z wiodących sieci handlowych w Stanach Zjednoczonych.
Z Andrzejem Odzioba, prezesem WOSANA, rozmawiamy o tym, jak zmieniły się ostatnio preferencje konsumentów napojów i jakie wyzwania stoją przed producentami.
- Jakie zmiany na rynku przyniosły ostatnie miesiące wraz z COVID‑em?
Pandemia spowodowała, szczególnie w pierwszej fazie, duże zmiany w zachowaniach. Objawiło się to znacznym spadkiem częstotliwości robienia zakupów, przy jednoczesnym wzroście wartości koszyka zakupowego. Krótko mówiąc – zaczęliśmy rzadziej chodzić na zakupy, ale jednorazowo kupowaliśmy więcej. Z powodu lockdownu, a co za tym idzie braku aktywności na zewnątrz, klienci znacznie mniej chętnie kupowali produkty typu „on the go”, czyli te w opakowaniach mniejszych niż 1 litr. Zamiast tego wybierali duże opakowania familijne, do konsumpcji w domu.
- Jaka była odpowiedź firmy na te zmiany?
Proces decyzyjny w spółce jest bardzo szybki, co jest naszą istotną przewagą konkurencyjną. Dzięki temu jesteśmy w stanie sprawnie reagować i odpowiadać na aktualne trendy rynkowe, potrzeby konsumentów i detalistów.
Reagując na te zmiany preferencji, zwiększyliśmy znacznie produkcję dużych formatów. Za przykład może posłużyć 3 litrowy sok marki Wosana, znacznie częściej wybierany przez klientów w czasie lockdownu. W tej chwili dzięki stopniowej redukcji restrykcji sytuacja powoli wraca do normy. Wraz z powrotem do codziennych aktywności i normalnych nawyków konsumenckich, małe formaty znów sprzedają się lepiej.
- Które segmenty produktów są dla Państwa kluczowe w tym momencie?
Obserwujemy duży wzrost sprzedaży soków. Tego rodzaju napoje zazwyczaj sprzedawały się najlepiej w okresie wiosennym i jesienią, natomiast w tym roku wysoki poziom sprzedaży utrzymuje się również w sezonie letnim. Dotyczy to przede wszystkim soku pomarańczowego, bogatego w witaminę C, która w ocenie wielu konsumentów ma wpływ na poprawę odporności organizmu. Dlatego kluczowe są teraz linie soków produkowanych pod marką Wosana. Rozwijamy system ich dystrybucji oraz rozszerzamy asortyment, np. poprzez dodawanie nowych formatów opakowań – od tych najmniejszych 0,2‑litrowych, po duże, rodzinne nawet 3‑litrowe. Wprowadzamy również nowe warianty smakowe i mieszanki. To jest podstawa naszej działalności. Drugim ważnym segmentem jest nasza marka wodna – „Mama i ja”, gdzie również znacznie poszerzamy dostępność oraz linię produktów.
- W jaki sposób pracujecie nad tymi innowacjami?
Coraz większe znaczenie w naszym biznesie ma dział R&D. W ostatnim czasie bardzo mocno zwiększyliśmy kompetencje w tym obszarze. Dysponujemy własnym, ultranowoczesnym i w pełni wyposażonym laboratorium. Wspieramy mocno w tym obszarze naszych klientów, pomagając im w kreowaniu własnych, innowacyjnych produktów. Staramy się wspólnie definiować potrzeby konsumentów i szukać najlepszych, nowych rozwiązań dla marek naszych kontrahentów. I dotyczy to dwóch obszarów – zarówno samego produktu czyli: receptury, tekstury itp. jak i opakowań. W poprzednim roku zainwestowaliśmy w jeden z najnowocześniejszych w Polsce procesów do przygotowywania napojów oraz bardzo wydajną linię produkcyjną (aseptyka). Jesteśmy zatem przygotowani na produkcję najbardziej skomplikowanych i zaawansowanych technologicznie produktów.
- Jaki jest kierunek prac nad rozwojem opakowań?
Kierunek ten w dużej mierze narzuca nam dyrektywa unijna SUP (Single Use Plastics). W tym przypadku prace dotyczą głównie „odchudzania” butelek, czyli produkcji lżejszych opakowań, a także butelek z zawartością rPET, czyli surowca pochodzącego z odzysku. Co prawda planowane przez Unię Europejską zmiany są rozpisane na kilka lat (do roku 2030 wszystkie butelki będą musiały zawierać min. 30 proc. materiału pochodzącego z odzysku), jednak już dziś wiele firm, z którymi współpracujemy, chce korzystać z takich eko butelek i opakowań, np. ze względów wizerunkowych. Wprowadziliśmy już na rynek kilka produktów w opakowaniach zawierających 50 proc. rPET.
- Czy te unijne plany są sporym wyzwaniem dla branży?
Jedna z dyrektyw SUP narzuca na producentów od 3 lipca 2024 r. obowiązek trwałego powiązania zamknięcia (zakrętki) z butelką. Spełnienie tego obowiązku wiąże się z dosyć poważną ingerencją w linie produkcyjne.
Kolejnym obszarem jest tzw. ROP (rozszerzona odpowiedzialność producenta). To odpowiedzialność za proces odzysku opakowań jednorazowych z rynku i poddania ich recyklingowi. Jesteśmy przekonani, że plastik nigdy nie powinien trafiać do środowiska naturalnego, dlatego będziemy angażować się we wszystkie inicjatywy i procesy edukacyjne konsumentów, mające na celu zwiększenie poziomu odzysku i recyklingu butelek.
Cele, które stawia Unia Europejska wszystkim krajom członkowskim, są bardzo ambitne. Do roku 2025 musimy jako kraj osiągnąć zbiórkę na poziomie 77 proc., a do 2029 r. – 90 proc.! Tak postawione zadanie jest ogromnym wyzwaniem dla całej branży, a nawet więcej – dla całego łańcucha dostaw, w tym także dla sieci handlowych. Dlatego już od kilku miesięcy prowadzone są różnego rodzaju spotkania i warsztaty, aby wypracować najlepszy w Europie system zbiórki butelek PET i ich recykling.
- W najbliższych latach obok plastiku również cukier znajdzie się na cenzurowanym. Jak odpowie na to branża napojów?
Tak to duże wyzwanie. Najprawdopodobniej już 1 stycznia 2021 r. wprowadzony zostanie podatek cukrowy. Będzie to wymagało istotnych zmian receptur bardzo wielu produktów, w których zawartość cukru będzie musiała być znacząco obniżona, tak aby zgodnie z zapisami ustawy minimalizować wpływ podatku na finalną cenę produktu. W naszej firmie powołany został specjalny zespół projektowy, który analizuje skład wszystkich naszych produktów i definiuje różne alternatywne sposoby dostosowania formulacji produktowych do nowej ustawy.
W przypadku marek, które są własnością naszych klientów, również istnieje ścisła współpraca działów- R&D w tym obszarze.
- Jakie są nowe segmenty rynku, w które warto wejść w najbliższej przyszłości?
Bardzo uważnie obserwujemy i analizujemy aktualne trendy rynkowe. Tu szczególnie ważny jest rozwój produktów wpisujących się w szeroko rozumiany trend health & wellness. Wosana będzie coraz mocniej wpisywać się w ten trend. Dla przykładu – niedawno uruchomiliśmy produkcję owocowych smoothies funkcjonalnych pod nową marką – Owocea. Analizujemy też tzw. misje zakupowe i momenty konsumpcji. Widzimy, że na rynku rośnie zapotrzebowanie na produkty typowo śniadaniowe, do natychmiastowej konsumpcji. Najczęściej są to płynne przekąski z grupy tzw. „plant base” – czyli np. napojów „mlecznych” roślinnego pochodzenia. Chodzi tu np. o „mleko” owsiane, migdałowe, ryżowe etc. Pracujemy już z naszymi klientami nad ofertą w tej kategorii, ale mamy już gotowy produkt łączący właśnie napoje typu „plant base” z owocami i dodatkami funkcjonalnymi.
- Jak spółka radzi sobie z zagraniczną ekspansją?
Przede wszystkim rozwijamy współpracę z sieciami handlowymi obecnymi na polskim rynku, które mają również swoje sklepy poza granicami naszego kraju. W ramach kontraktów międzynarodowych dostarczamy produkty do sieci sklepów w kilku krajach Europy Centralnej i Wschodniej. Jesteśmy bardzo mocno obecni w Krajach Bałtyckich poprzez lokalnych dystrybutorów. Aktualnie mamy sporo zapytań z rynku niemieckiego, szczególnie w obszarze 100 proc. soków i napojów na bazie soków. Generalnie skupiamy się raczej na Europie Środkowo‑Wschodniej, ale rozwijamy też jeden projekt, spoza Europy, który jest już w bardzo zaawansowanej fazie. Chodzi o sprzedaż produktów dla dzieci w jednej z wiodących sieci handlowych w Stanach Zjednoczonych.
-
1.04.2026 CZYTAJ DALEJAvallon MBO wspiera rozwój młodych talentów na rynku PE/VCAvallon MBO wsparł 4. edycję Praktycznego Kursu Private Equity & Venture Capital, współorganizowanego przez PSIK – Polish Private Equity & Venture Capital Association oraz Level 20. Partnerem tegorocznej edycji była Fundacja GPW.
Kurs stanowi unikalną inicjatywę edukacyjną skierowaną do studentów, zapewniając dostęp do praktycznej wiedzy o rynku private equity i venture capital poprzez serię warsztatów prowadzonych przez doświadczonych menedżerów funduszy.
W ramach programu Agnieszka Pakulska oraz Marcin Konarski reprezentowali Avallon MBO, dzieląc się doświadczeniem z zakresu analizy projektów inwestycyjnych, współpracy z zespołami zarządzającymi oraz budowania wartości spółek w trakcie inwestycji.
Istotnym elementem tegorocznej edycji był również udział Level 20 – inicjatywy wspierającej rozwój kobiet w branży private equity, której współzałożycielką jest Agnieszka Pakulska.
Z perspektywy Avallon MBO szczególnie istotna była możliwość bezpośredniego kontaktu z uczestnikami kursu oraz obserwowania wysokiego poziomu zaangażowania i zainteresowania rynkiem PE/VC wśród młodego pokolenia. Udział w programie stanowi dla studentów wartościową okazję do zdobycia praktycznej wiedzy oraz lepszego zrozumienia specyfiki rynku private equity i venture capital. -
10.03.2026 CZYTAJ DALEJDzieciaki Avallończyków na murawie – wspieramy Akademię WidzewaPodczas meczu pomiędzy Widzew Łódź a Lech Poznań dzieciaki Avallończyków oraz przyjaciół naszych pracowników wzięły udział w wyjątkowej przedmeczowej ceremonii, wyprowadzając zawodników obu drużyn na murawę w roli eskorty meczowej.
Przed pierwszym gwizdkiem najmłodsi, wspólnie z dziewczynkami z Akademii Widzewa, pojawili się na boisku razem z piłkarzami, towarzysząc im podczas wejścia na stadion. Dla dzieci była to niezwykła chwila i wyjątkowe przeżycie, które z pewnością na długo pozostanie w ich pamięci.
Spotkanie dostarczyło kibicom wielu sportowych emocji i zakończyło się zwycięstwem Widzew Łódź 2:1 nad Lechem Poznań.
Cieszymy się, że jako partner Akademii Widzewa możemy wspierać rozwój młodych sportowców oraz tworzyć okazje do przeżywania takich wyjątkowych chwil związanych z piłką nożną.
Gratulujemy drużynie Widzewa świetnego wyniku i dziękujemy za możliwość udziału.
-
3.03.2026 CZYTAJ DALEJAgnieszka Pakulska w gronie 25 Top Inwestorek Forbes Women PolskaZ dumą informujemy, że Agnieszka Pakulska, partner w Avallon MBO, została wyróżniona w prestiżowej liście 25 Top Inwestorek Forbes Women Polska.
Agniesza jest autorką kluczowych transakcji oraz współtwórczynią projektów, które konsekwentnie zwiększają wartość spółek portfelowych. Łączy dyscyplinę inwestycyjną z długofalowym podejściem do rozwoju firm i zespołów, a jednocześnie aktywnie wspiera obecność kobiet w sektorze private equity, m.in. jako współzałożycielka inicjatywy Level20.
W Avallon MBO różnorodność i profesjonalizm traktujemy jako naturalny element pracy zespołowej. Wierzymy, że zespoły łączące różne doświadczenia podejmują lepsze decyzje i tworzą trwałą wartość.
Gratulujemy Agnieszce oraz wszystkim wyróżnionym inwestorkom!
https://www.forbes.pl/forbeswomen/lista-forbes-women-25-top-inwestorek/2fs54v0 -
24.02.2026 CZYTAJ DALEJPolmlek przejmuje Kampol-Fruit. Rozsądny ruch w wymagającym segmencieTomasz Stamirowski, Partner Zarządzający Avallon MBO, został poproszony przez redakcję PortalSpozywczy.pl o ekspercki komentarz dotyczący przejęcia przez Polmlek zakładów przetwórstwa owocowo-warzywnego Kampol-Fruit w Milejówku.
W swojej analizie wskazuje, że transakcję należy postrzegać jako racjonalne wzmocnienie grupy, a nie strategiczny przełom w segmencie mrożonek. Skala przejęcia pozostaje niewielka w relacji do całej działalności Polmleku – sprzedaż Kampolu stanowiła ok. 1% przychodów grupy, która w 2024 r. osiągnęła ponad 5,3 mld zł obrotów. Sam rynek mrożonek owocowo-warzywnych w Polsce, o wartości ok. 1 mld zł, jest silnie konkurencyjny i zdominowany przez kilku dużych graczy.
Zdaniem Tomasza Stamirowskiego, kluczowym aspektem transakcji jest wzmocnienie segmentu soków i marki Fortuna oraz atrakcyjne nabycie nowoczesnych aktywów przejętych z dyskontem w wyniku postępowania upadłościowego. Istotne znaczenie może mieć również wykorzystanie doświadczeń Polmleku w zakresie współpracy z rolnikami i kontraktacji surowca w obszarze owoców i warzyw.
Jeśli proces integracji zakończy się sukcesem, przejęcie może stanowić pierwszy krok do szerszego zaangażowania Polmleku w przetwórstwo owocowo-warzywne – sektor, którego potencjał, w tym eksportowy, pozostaje w dużej mierze niewykorzystany.
Zachęcamy do lektury pełnego komentarza:
Ekspert ocenia ostatnie przejęcie Polmleku. „Rozsądne wzmocnienie grupy” -
20.02.2026 CZYTAJ DALEJMPPK: biznesowy sukces i realne wsparcie dla czworonogówMożna mierzyć rozwój spółek wzrostem przychodów i marż. Można też mierzyć go tym, jaki realny wpływ mają na swoje otoczenie. Nasza spółka portfelowa MPPK – dystrybutor marek premium dla psów i kotów Wiejska Zagroda i Pan Mięsko – od lat buduje silną pozycję w segmencie pet food. Ale równolegle robi coś równie ważnego: konsekwentnie działa na rzecz czworonogów.
Wraz z Joanną Krupą, jej przyjaciółmi oraz Media Expert (Terg) zespół MPPK odwiedził miejsca, w których każda forma wsparcia ma realne znaczenie:3 schroniska,
6 ton karmy,
1 wspólna idea – pomagać mądrze i odpowiedzialnie.To nie jednorazowa akcja wizerunkowa, ale element szerszego podejścia – od regularnej współpracy ze schroniskami, przez wsparcie adopcji, po działania edukacyjne w obszarze odpowiedzialnej opieki nad zwierzętami.
MPPK pokazuje, że branża pet food może wyznaczać standardy – jakościowe i etyczne. A skala biznesu i wrażliwość nie muszą się wykluczać. Wręcz przeciwnie. Razem tworzą trwałą wartość.




